Innastrona: Zrobić wszystkim dobrze i kulturalnie

 Colin Firth w scenie z filmu A Single Man

Inna strona zamieściła queerpopowy tekst o zamieszaniu, jakie wywołały dwa niezależne wydarzenia kulturalno-rozrywkowe, w tym doskonale oceniany przez krytykę, niecierpliwie oczekiwany debiut filmowy Toma Forda: 

Pod ostrzałem od jakiegoś czasu znaleźli się twórcy i dystrybutorzy nagrodzonego w Wenecji filmu A Single Man, w reżyserii Toma Forda (Złoty Lew dla Colina Firtha oraz Queer Lion od jury LGBT). Uważni obserwatorzy, których nie brakuje w internecie, wytknęli kampanii reklamowej filmu stopień, w jakim starannie pomijany jest fakt, że jego bohaterem jest gej. Na wszystkich materiałach graficznych Firthowi towarzyszy Julianne Moore, za niewiele mówiący uznano zwiastun filmu i kolejne wersje plakatów. Czy fakt, że film nakręcony został przez znanego homoseksualnego designera, na podstawie powieści znanego homoseksualnego pisarza, którego bohaterem jest profesor, zmagający się ze śmiercią swojego homoseksualnego partnera, jak wielu gejów w ostatnich dekadach, jest wystarczający, by uznać film za gejowski? Tak reżyser, jak i szefowie firmy dystrybucyjnej zbywają wszelkie pytania wprost.

 krytykowany plakat do filmu A Single Man

 krytykowany zwiastun filmu A Single Man

czytaj całość na innastrona.pl

EVENT NOCY: American Music Awards

O nocnej uroczystości American Music Awards trzeba wspomnieć przynajmniej z dwóch powodów. Po potyczkach z magazynem OUT Adam Lambert bez ogródek zaznaczył swoją seksualność, która we wszystkich doniesieniach przykrywa szczęśliwie walory muzyczne prezentacji. Operatorzy telewizyjni robili co mogli, ale migawki Adama z tancerzem u krocza oraz całującego się z klawiszowcem i tak przedostały się do świadomości publicznej. Chociaż trzeba oglądać uważnie – wspomniane momenty: 1’00” i 3’24”.

No i jakże moglibyśmy pominąć Lady G., która zaprezentowała fragmenty dwóch swoich utworów, o nieco odmiennej stylistyce. Najpierw było bardzo ciemno, a potem na scenie płonął fortepian.

Oprócz tego występowały inne gwiazdy, jak choćby… eeee… Janet Jackson oraz JLo, która nieszczęśliwie wylądowała podczas wygibasów na parkiecie całym swym siedzeniem (2’43”). I dobrze jej tak, zawsze powtarzamy, żeby jednak nie przesadzać ze skakaniem z faceta na faceta…

Aha, no i przecież, były też nagrody 😀
Najwięcej zdobył ś.p. Michael Jackson, a z żyjących – Taylor Swift. Poza tym jak zwykle: Black Eyed Peas, Beyonce, Jay-Z, Whitney Houston i takie tam…