VINTAGE CORNER: Jack i Tony


Tony Curtis i Jack Lemmon na planie Pół żartem, pół serio, rok 1959

Tony Curtis zmarł przedwczoraj w słusznym wieku 85 lat. Dla wielu w historii kina zapisał się głównie dzięki udziałowi w komedii wszechczasów.

W wywiadzie z 2002 roku, udzielonego Dallas News, mówił m.in.:

Bardzo się z Jackiem kumplowaliśmy. Po Pół żartem, pół serio, spotykaliśmy się na przyjęciach ludzi filmu, z kolacją, z tańcami. I zawsze podchodziłem do jego stolika, pukałem go w ramię i pytałem, czy zatańczy. A on wstawał i odstawialiśmy tango na parkiecie. To było niezłe.

Cóż. Teraz mogą odstawiać niezłe tango tam, u góry – Jack Lemmon zmarł w roku 2001.
R.I.P., Daphne and Josephine.


Jack i Tony w obiektywie Anne Leibovitz, Vanity Fair 1995

PS. Okazja po temu niezręczna, ale jeśli ktoś nie ma pomysłu na gwiazdkowy prezent dla QueerPopa, albo ma, ale jakiś inny: nie pogniewamy się za tę cudnie pluszową edycję Some Like It Hot wg Taschena, który na październik szykuje też wersję z DVD. Ale to już zbytek.

Oh-my-gaygod! Nagi Harry!


Daniel Radcliffe skacze za Ocean: po sukcesie Equusa w Londynie, przyszedł czas na mekkę teatralną – Broadway. Mocne wejście już zapewnił sobie wywiadem dla Vogue (numer wrześniowy), wsparte zdjęciami mistrzyni Portretów Gwiazd, Annie Leibovitz.
Że przy tym znów pokazał się nago, tym razem w pełni wykształconego, męskiego już ciała, dając pełną satysfakcję wielbicielom zgrabnych ud? Tym lepiej. Skan zdjęcia, fatalnej zresztą jakości, bowiem najciekawsze fotki z reguły rozwalone są na dwie strony i okropnie się skanują, obiegły już wszystkie danielowe, a za nimi pedalskie blogi.
Jak widać, Queerpop.pl w tym wypadku postanowił się nie wyłamywać…