BEARDY/ART PIECE: Aaron Smith

Aaron Smith mieszka z mężem i psiakami w Silver Lake w Kaliforni. Ukończył Art Center College w Pasadenie, wystawiał w galeria w LA, Chicago i Nowym Jorku. Był pierwszym artystą-rezydentem w Muzeum J. Paula Getty’ego.

Ważniejsze dla naszego kącika, że zawsze fascynowały go ery wiktoriańska i edwardiańska i ich wzorcowy, kulturowo narzucony obraz męskości: od lat kolekcjonuje dagerotypy i zdjęcia portretowe „z epoki”, przedstawiające strojnych brodaczy (bo rzadko zdarzali się panowie gładkolicy), nierzadko maskujących sztywnymi pozami swoją niepewność.

Smith trawestuje te portrety na swoich obrazach, kontestując je szerokimi pociągnięciami, grubą i barwną kreską, podkreślającą, a jednocześnie kontrapunktującą przesadę archetypicznych wizerunków męskości.

Patrząc na zdjęcia autora trudno nie dostrzec pewnych podobieństw i potwierdzenia, że oto historia męskiego zarostu zatoczyła hipsterskie koło. Nie, żebym narzekał, queerpopowe beardy pojawiły się długo, zanim to koło w pełni się zamknęło.

Więcej prac brodatych i nie tylko na stronie artysty.

SMILEY/COMIC: 2020 Calendar by Ivan Bubentcov

źródło: Ivan Bubentcov on Etsy

O prawdziwe zimy coraz trudniej, za to w kultywowaniu spuścizny Toma of Finland coraz goręcej (a może to jest ścisła korelacja?). W każdym razie – rzeczywistość dawno już przegania fantazje

Komu mało, może wciąż zaopatrzyć się w kalendarz dobrej gospodyni z rysowanymi facetami na wyrywanych kartkach na każdy dzień roku.

Profil Ivana Bubencowa na Facebooku.

BEARDY: Cold.Dude by SHB Project

beardy_shbp_00.jpg

Zdjęcie w czapeczce i szaliku wprawdzie wpisuje się w aktualny klimat pogodowy, lecz w portfolio SHBProject stanowi wyjątek, bowiem jeśli już jego bohater się w cokolwiek owija, to w zwiewne tkaniny i elementy odzieży, które raczej na niemal malarskich w charakterze portretach więcej uwypuklają, niż cokolwiek zasłaniają.

beardy_shbp_24.jpg

Trwający od 2015 roku Projekt SHB początkowo nie miał nawet autora: na niektórych zdjęciach wciąż widnieje podpis IAmTheAnonymousPhotographer. Dopiero z czasem anonimem okazał się Alex Etimoff, także akronim SHB został rozszyfrowany – pod trzema literkami krył się ze swoją brodą i zgrabnym ciałem Slayton Hurst Bourdon z Nowej Zelandii.

beardy_shbp_19
beardy_shbp_22

Strony projektu na Tumblr, Flickr i EtsyStrona autora, fanpage na FB.

Co do Slaytona, to jeszcze przed spotkaniem z Etimoffem miał na koncie film krótkometrażowy, a bez brody mierzył się wokalnie z repertuarem jazzowym. Taka artystyczna dusza…

Komu mało, znajdzie na jutubie obszerniejsze fragmenty tego koncertu. Na jesienną słotę jak znalazł…


Podoba Ci się ten post? Postaw kawę Autorowi!
Płatność CC na byumeacoffee.com Płatność PayPal na ko-fi.com

SMILEY: #kinktober by Rafael Bastos

rafabrilustra_000.jpg

Rafael Bastos, na insta i innych społecznościówkach znany pod nickiem Rafabr, jest autorem serii #pornolhices, wykonuje grafiki na zlecenie, i cały październik fantazjuje o fetyszach w ramach akcji #kinktober: powyżej wariacje na temat nipple – collaring – dirty talkbiting, poniżej kilka innych.

Przykłady bardziej explicite na TumblrTwitterze, InstagramieFacebooku.
Tak, są też prace w kolorze…

https://www.instagram.com/p/BhCvcs1grFr/?utm_source=ig_web_button_share_sheet

https://www.instagram.com/p/Bd-XRtyAEDI/?utm_source=ig_web_button_share_sheet

https://www.instagram.com/p/BZ1Kw7pgOux/?utm_source=ig_web_button_share_sheet

https://www.instagram.com/p/BWStfXQAxD8/?utm_source=ig_web_button_share_sheet

VINTAGE CORNER: RuPaul (Selfportrait, 1981)

vintage-rupaul_1981

Mama Ru. Instytucja. Ikona. Showbiz. Kontrowersja. DQ. Emmy. Netflix (jak wszystko w dzisiejszych czasach). Rok 2018 jest zdecydowanie dobry dla Ru Paula. Jak słusznie zauważył niegdyś Queerty: osobowości tej rangi nie rodzą się ot tak, z dnia nadzień, ale wyrastają przez długie lata – w dużym skrócie fotograficzno-jutubowym przedstawione tu.

Na qpop. tymczasem minigaleria zdjęć tak starych (tak, znów mowa o latach osiemdziesiątych!), że ze świecą ich szukać na oficjalnych kontach myspace.com (o dziwo, ciągle jeszcze istnieją!), czy na innych stronach tak starych, że wyglądają jak klejone z bibuł na starych internetowych powielaczach.

 

BEARDY: Flannel & Fur by Danny Keith

Dziś dopieścimy zarówno wielbicieli zarostu, jak i sztuk plastycznych. Okazją do odstąpienia od kolejnego zestawu seksownych fotek staje się seria malarska amerykańskiego artysty, Danny’ego Keitha, którego prace pod wiele mówiącym tytułem Flannel & Fur pokazuje od początku stycznia jedna z galerii w San Francisco.

Artysta podchodzi do swoich miśkowatych modeli z należytą dozą czułości, dzięki czemu powstały portrety nacechowane urokiem i melancholią, w dozie stosownej do coraz mniej przyjaznych warunków pogodowych za oknem. Aż chce się każdego z tych smutnych, osamotnionych brodaczy przytulić i nie wypuszczać spod włochatej narzuty aż to samej wiosny.

Sen zimowy to całkiem niezły wynalazek… Chociaż Danny ma i pogodniejsze wizje spędzania wolnego czasu. Faktycznie: fur & flannel, jak się patrzy.

BEARDY: Sexy Santa

Jeśli kogoś tytuł zmylił i liczył na kolejną galeryjkę gładkogibkich młodzieńców, ustrojonych w czerwone czapeczki i inne gwiazdkowe atrybuty – nie tym razem. Takie czasy, że obiektem erotycznym może stać się każdy, więc czemu nie starszy (ekhm…: dojrzały), siwy, obszerny pan ze szczeciniastym zarostem wszędzie, kolczykiem w sutku, wąsiskami, brodą i worem, niekoniecznie na plecach? Kiedyś powiedziałoby się uprzejmie ‚słodki grubas’, dzisiaj z pełnym zachwytem: ‚silverfox’. Każdemu według potrzeb.

Don Chooi, artysta specjalizujący się w tworzeniu wizerunków takich właśnie facetów, puszcza co roku wodzy fantazji, z czego uzbierała się już niezła galeria seksownych mikołajów, niektórych nawet w akcji. Poniżej jeszcze jeden z kolekcji, po więcej zapraszamy tutaj [strona NSFW].

No po takim dictum cóż pozostaje: wesołych świąt, hohoho. A w wolnej chwili zajrzyjcie sobie pod nasz nowy adres. Po nowym roku ruszamy pełną parą na dwa gwizdki!