FOTO-SZOP: Matthew Ludwinski by Rick Day

W nawiązaniu do najlepszych amerykańskich wzorców (tamtejsze umiłowanie flagi znajduje najseksowniejsze przejawy) oraz dla niejakiej równowagi prezentujemy ogołoconą flagę polską. Zdjęcia przedstawiają naszego zgrabnego rodaka, Matthew Ludwińskiego, który parę lat temu stanął w bieli i czerwieni przed obiektywem znanego fotoszopiarza męskich ciał, Ricka Day.

Nam osobiście wiecznie naburmuszona mina Mateusza średnio odpowiada, nie podobają nam się też majtasy na drugim zjęciu (tak, tak, wiemy, ich zaletą metka oraz materiał, który układa się na wszystkim niezwykle ściśle). Niemniej okazja zobowiązuje, wszak od kilku lat obchodzimy drugiego maja święto flagi, powzruszamy się zatem chwilę nad wymodelowaną urodą zdjęcia pierwszego.


W przypływie uczuć wielorakich możemy nawet na chwilę stanąć na baczność oraz oddać salut. Czy co tam się w takich okolicznościach oddaje…

PS. Za inspirację do wpisu dziękujemy Radkowi, który – jako znawca tematu – przypomniał nam o tych zdjęciach wrzutką na fejsie.

PORTFOLIO: Biel Capllonch

Biel Capllonch, rocznik 1964, pochodzi z Palma de Mallorca, od dwóch dekad mieszka i tworzy w Barcelonie. Tworzy fotografie modowe, reklamowe oraz artystyczne. I w zasadzie nie mamy wiele więcej do powiedzenia o nim samym. Niech więc obrazy – inscenizowane portrety i scenki z powracającym motywem, luster, zbrodni, ciał pozbawionych twarzy i życia – przemówią same za siebie – oto niewielki wybór jego prac:

Get the flash player here: http://www.adobe.com/flashplayer

http://www.db798.com/pictobrowser/swfobject.js
//
Obszerne portfolio dostępne jest na stronie artysty.
My natomiast, w związku z wyrażonymi na łamach fejsa życzeniami, inagurujemy niniejszym rubrykę tapet, które przygotowywane będą m.in. z wybranych zdjęć, prezentowanych w kolejnych galeriach i portfoliach na tym blogu.

Ze zdjęć Biela Caplloncha przygotowaliśmy ich trzy (kliknij na miniaturę, aby pobrać):

    
Zobacz także inne tapety QPop.

PORTFOLIO: Sexy Santas

Drugi dzień świąt należy już do dużo spokojniejszych, więc też wyluzujemy.

Przez ostatni tydzień w ramach naszego fejsowego cyklu QueerPop (almost) Daily prezentowaliśmy – tym razem faktycznie codziennie! – panów rozebranych na bożonarodzeniową okoliczność. Na potrzeby poniższej galeryjki ubogaciliśmy portfolio o drugie tyle i oto voila: ponad trzydzieści chłopa, z których każdy stanowiłby doskonały prezent, nie tylko pod choinkę 🙂

Get the flash player here: http://www.adobe.com/flashplayer

http://www.db798.com/pictobrowser/swfobject.js var so = new SWFObject(„http://www.db798.com/pictobrowserp.swf”, „PictoBrowser”, „540”, „530”, „8”, „#CCDDBB”); so.addVariable(„source”, „album”); so.addVariable(„userName”, „timofieusz”); so.addVariable(„names”, „Xmas_2010”); so.addVariable(„albumId”, „5554735761650950897”); so.addVariable(„titles”, „off”); so.addVariable(„displayNotes”, „off”); so.addVariable(„thumbAutoHide”, „on”); so.addVariable(„imageSize”, „original”); so.addVariable(„vAlign”, „center”); so.addVariable(„vertOffset”, „0”); so.addVariable(„colorHexVar”, „CCDDBB”); so.addVariable(„initialScale”, „off”); so.addVariable(„bgAlpha”, „50”); so.write(„PictoBrowser101226015458”);
PS. Zdaje się, że jakiś seksowny Święty od Podarunków spełnił jedno z naszych życzeń: licznik przyjaciół naszego fanpejdża na FB skoczył właśnie do okrągłych 300. Dzię-ku-jeeeee-my 🙂

PORTFOLIO: Alessandro Calza

Alessandro Calza prześladował nas już od dłuższego czasu, chociaż bez naszej świadomości. Owszem, podczas oglądania Ciao przyjazna twarz wydawała się znajoma, jednak kontrast pomiędzy maczoidalnymi portretami z sieci i ciepłem postaci Andrei w filmie, uśpił podejrzenia. Tymczasem Alessandro okazał się wszechstronniejszy, niż można by przypuszczać: jest webdesignerem, kompozytorem i muzykiem, fotografikiem i modelem jednocześnie, a w kontekście Ciao – scenarzystą i aktorem.

Poniżej mała próbka fotosesji, które przeprowadził z własnym udziałem – czyli 26 studyjnych (auto)portretów czystego testosteronu. Jako tło do półmrocznych obrazków proponujemy jeden z elektronicznych kawałków, w wykonaniu podmiotu ekhm… lirycznego:

Get the flash player here: http://www.adobe.com/flashplayer

http://www.db798.com/pictobrowser/swfobject.js var so = new SWFObject(„http://www.db798.com/pictobrowserp.swf”, „PictoBrowser”, „534”, „570”, „8”, „#CCDDBB”); so.addVariable(„source”, „album”); so.addVariable(„userName”, „timofieusz”); so.addVariable(„names”, „ProfileCalza”); so.addVariable(„albumId”, „5549931082524523297”); so.addVariable(„titles”, „off”); so.addVariable(„displayNotes”, „off”); so.addVariable(„thumbAutoHide”, „on”); so.addVariable(„imageSize”, „original”); so.addVariable(„vAlign”, „center”); so.addVariable(„vertOffset”, „0”); so.addVariable(„colorHexVar”, „CCDDBB”); so.addVariable(„initialScale”, „off”); so.addVariable(„bgAlpha”, „40”); so.write(„PictoBrowser101213012421”);
źródło zdjęć: flickr.com

http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F7988486%3Fsecret_token%3Ds-AcyPr&show_comments=false&auto_play=false&color=ccddbb
Mannekenne – Dream of Space Invasions

Kogo powyższy zestaw zaintrygował, ten może poszerzyć swoją znajomość z włoskim przystojniakiem (któremu zresztą niedługo stuknie okrągła czterdziestka): kompletne sesje fotograficzne zamieścił na Flickr.com, na jego stronie Ahunter.org, podsumowującej całokształt działań, obejrzeć można te same zdjęcia, ubrane w autorskie pokazy slajdów; próbka muzyki elektronicznej – firmowanej pseudonimem Mannekenne – dostępna jest na MySpace.com, a całość płyty Tales in Silhouette do pobrania w bezpłatnym serwisie Jamendo.

Polecamy także obszerny wywiad, jakiego Calza udzielił serwisowi GayAgenda.com po amerykańskiej premierze debiutanckiego filmu. Z rozmowy wynika, że planowane są kolejne scenariusze, a co za tym idzie – role.

I jak tu się nie cieszyć? Dla większej radości na podstawie portfolio przygotowaliśmy dla naszych PT Czytelników trzy tapety z mięśniakiem. Voila:

    
Zobacz także inne tapety QPop.

OKŁADKA TYGODNIA: True Blood w Rolling Stone


oryginalna okładka z udziałem Anny Paquin, Alexandra Skarsgarda,
i Stephena Moyera

Ręka w górę, kto nie słyszał o Czystej krwi.

Prawdziwy szał wampirzych ciał, coming out krwiopijczego podziemia, kwintesencja współczesnego serialu – dla jednych w swym posmodernistycznym geniuszu, dla innych – w niezmierzonej infantylności. Tak czy owak kult, który – jak widać powyżej – trafił na okładkę szaconego Rolling Stone. Bardzo rozebrany. Bo – wiadomo to przynajmniej od czasów Blade’a oraz Buffy – stereotyp mizernego w posturze wampira wychudzonego brakiem życia, przeminął bezpowrotnie już dawno (czyli co najmniej kilkanaście lat temu).

Nie trzeba było czekać dłużej niż dwa dni, by internet odpowiedział, co myśli tak o samym serialu, jak i – w konsekwencji – o rzeczonej okładce. W pierwszym rzędzie mistrzowie fotoszopa wyeliminowali z obnażonego towarzystwa jedyną kobietę, potem – w obliczu pustki po trzeciej postaci – do grona dołączył kolejny seksowny mężczyzna. To zdaje się odpowiadać na zamieszanie, jakie w mediach wywołał wpis z twittera jednego z graczy Philadelphia Eagles, jakoby serial stał się już ostoją homoseskualistów i jest too gay (do sprawy odniósł się także Advocate.com). Chwilę później musiał się z tego wpisu tłumaczyć.

I słusznie, bo prawda jest taka, że nie ma czegoś takiego, jak zbyt gejowskie. Zawsze może być gejowskie jeszcze bardziej. By zobaczyć, jak bardzo, kliknij czytaj więcej.


wersja 2.0 – poprawiona


wersja 3.0 – optymalna (choć też nie dla wszystkich)
Przy okazji co bardziej wiekowi obserwatorzy amerykańskiego rynku prasowego zwrócili uwagę na zabawne nawiązanie hedalineami do okładki Rolling Stone’a sprzed niemal 20 lat. Znamienna różnica – wtedy poświęcona była idolowi żywemu. I ubranemu.