HIT DNIA: Luis Miguélez ft. Bianca Fox – Lonely Julia


Luiz to klasyczny performer o setkach twarzy. To przesada, ale kilka alter ego ma na pewno. Jako Sanlui zaczął dwoma singlami w 1990 roku, współprodukując w tamtym czasie m.in. słynne duo żeńske, Barracuda (to te paniusie, co to ‚yes sir, I can boogie‚).

W głowie miał jednak dużo bardziej pomieszane, czego dowiódł nagrywając po hiszpańsku, niemiecku i śmiesznoangielsku najpierw pod szyldem Glamour to Kill, a ostatnio pod własnym nazwiskiem w trio The Glitters (aka Glitter Klinik).
Specjalizuje się w mniej lub bardziej agresywnej elektronice – do tej ostatniej zaliczyć należy z pewnością dwa covery – In Your Eyes Kylie Minogue oraz Boys Sabriny.

Lonely Julia to na tym tle niemal tradycyjny pop, gdyby nie opowiadał o transseksualnej prostytutce. Duet ze steraną życiem, ‚starszą panią’ o wyrazistym głosie, zdartym zapewne alkoholem i dymem nocnego życia, jest prawdziwie ujmujący, a towarzyszący mu teledysk należycie i po berlińsku dekadencki, aż się z Kabaretem i jego dziwadłami łza w oku kręci…

HIT DNIA: Adam Joseph – Flow With My Soul

Ok. To nie jest nowy kawałek, ale wciąż działa. Małoletni wokalista, instrumentalista i producent dowodzi, że queerowo może być też soulowo. Że potrafi śpiewać, pokazuje nawet w przegiętych kawałkach, Flow With My Soul buja jednak zgodnie z obietnicą tytułu, nie przeginając się nadmiernie.
W sam raz na długie wieczory. Keep warm, stay cool…

więcej: Adam Joseph na Myspace

HIT DNIA: Lily Allen – Womanizer

Imeem.com zachęca do głosowania, która wersja Womanizera jest lepsza. QueerTunes ma swoje zdanie o rozdmuchanym za wielką kasę „comebacku” Britney. Nie taka znów wybitna piosenka w ustach Lilly Allen i w lindoperrowej aranżacji pokazuje swój urok. Gdyby tylko odrzeć najnowszą płytę pani Spears z całego studyjnego hokus-pokus, okaże się, że Circus zawiera całkiem ładne melodie. Szkoda tylko, że zagłuszone elektronicznym popiskiwaniem i mnóstwem pustych dźwięków, jakie próbuje wydobyć z siebie wokalistka.

HIT DNIA: Sugababes – No Can Do

Ok., przyznajemy, wstawiamy to wideo bez jednego przesłuchania. Przecież nikt nie będzie udawał, że ogląda Womanizera dla ociężałej, przytupującej Brit w różnokolorowych perukach… O ile jednak tam mamy do czynienia z jednym gładkolicym samcem, tu przewija się ich całe stado, w dodatku z założenia w zachęcającym braku odzieży.
Wprawdzie podobnie kiedyś poczynała sobie już niestrudzona Kylie, ale na nas ta zagrywka działa jednak niezawodnie…

PS. Po przesłuchaniu klipu dodajmy, że spodobał nam się także nieco oldskulowy klimacik muzyczny. Trzeba posłuchać jeszcze raz…

HIT DNIA: Elin Lanto – Discotheque

Czy to September? Nie, to grudzień. Dlatego na dziś inna śpiewająca gwiazdeczka ze Szwecji, która – jak powszechnie wiadomo – pozostaje niezwykle płodna w produkcji skocznych, parkietowych hiciorków.
Oto jeden z nich. 24-letnia Elin Lanto pojawiła się na scenie muzycznej 4 lata temu. Teraz śpiewa dyskotekowo o dyskotece.
Voila!