SMILEY: Save water

W zwiążku z chwilową poprawą pogody, która zaczęła wreszcie na dobre (choć zapewne na chwilę) trącić latem z prawdziwego zdarzenia, dziś promujemy proekologiczne rozwiązania w zakresie wykorzystania naturalnych zasobów wodnych, optymalne także na inne pory roku, jednak przy obecnych upałach – nie do przecenienia. Inne wymierne korzyści grupowego korzystania z natrysków przedstawia kolejny znak po kliknięciu na ‚czytaj więcej’ (very NSFW).

Idziemy się ochłodzić…


SMILEY: Angeli

Obrazek powyżej od ponad dwóch tygodni śmiga po fejsie w angielskiej wersji językowej – jakoś nie możemy teraz odszukać źródła zamętu. Zresztą mniejsza, bo u nas będzie po polsku. No ok, strasznie nie podobał nam się krój czcionek, a skoro i tak wzięliśmy się już za poprawianie – stało się (oby jednak nie stało się zwyczajem).

Jak zwykle poszukiwania autora przyniosły frapujące efekty. Angeli jest znanym brazylijskim rysownikiem satyrycznym. Kto zna portugalski lub ma cierpliwość do interpretacji guglowego translatora, tutaj znajdzie sylwetkę artysty i wywiad o politycznym wymiarze jego działalności. Polecamy także stronę Angeliego, zwłaszcza niezwykle życiową sekcję Let’s talk about sex. Wszak to temat na tyle uniwersalny, że zrozumiały nawet mimo barier językowych. A spośród nieskończonych rysunkowo-malarskich wariacji o intymnych problemach heteryków, daje się też wyłuskać perełki idealne dla queerpopa.

Do naszych zdecydowanych faworytów tego obszernego zbioru należy takie oto cudo, przebijające nawet przytyki wobec księżulków powyżej, czy kolejne tu albo tu:

Trzy dalsze sprośności po klinięciu na ‚czytaj więcej’.


FLASHBACK: N.Y. Nathan Mills, Spelling, AIDES, Collins, Dove, Outfest, Jones, Bjork, Winehouse, Oscar Meteor

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]
zdjęcie tygodnia: działaczki Kitty Lambert i Cheryle Rudd jedną z pierwszych par zaślubionych nad Wodospadem Niagara [źródło]

Wiadomością tygodnia na poletku LGBT są oczywiście małżeństwa homoseksualne w Nowym Jorkuod wczoraj legalne. W związku z kolosalnym zainteresowaniem władze ogłosiły loterię dla chętnych a wodospad Niagara zabłysł na tęczowo. Jedni wzruszają się i triumfują po latach czekania, inni liczą już zyski ze ślubnego biznesu w nowym segmencie klientów. Z rozwodowego zresztą też.

Z innych tematów pokazaliśmy na FB m.in.:

Muzycznie na fanpejdżu zapodano tym razem mniej, a mianowicie:

W tym tygodniu otrzymaliśmy dwie ciekawe wrzutki z Francji. Pierwsza z nich autorstwa konglomeratu artystycznego, kryjącego się pod pseudonimem Oscar Meteor, z całkiem niezłymi produkcjami muzycznymi, wspartymi miłymi oku klipami całujących się panów. Całość wspierać ma rzecz jasna ideę tolerancji itede. W tej formie popieramy jak najbardziej:

Komu się spodobało – jest też klip do remiksu.

Druga muzyczna propozycja made in France jest dużo bardziej wywrotowa obyczajowo i w wyrazie. Wielce brodaty wykonawca, Benjamin Dukhan, kryje się pod pseudonimem The Burger Girl. kto ciekaw nie obejrzy skandalizujący teledysk o znamiennym tytule Slut Machine, którego nie chcą pokazywać telewizje już teraz, my obiecujemy jeszcze do niego jak i do stojącej za nim postaci powrócić.

I to tyle na dziś. Tradycyjnie zapraszam tu, tu i tu. Miłego tygodnia 🙂

CLIP DNIA: Madonna’s Gaga Nightmare

Wklejamy to z co najmniej trzydniowym opóźnieniem, bo za każdym razem gdy wejdziemy na stronę youtube, by skopiować kod, oglądamy ten skecz kompulsywnie do upadłego. Po przejrzeniu innych produkcji Charliego przyznamy, że w tej wizji przeszedł samego siebie:

Ileż tu perełek, gotowych haseł, rozmowa z najbardziej w tym zestawie chyba udaną Cher – powalająca. Nam nie wiedzieć czemu przypomniał się całkiem inny kawałek naszego własnego autorstwa, z prehistorycznej epoki przedgagoidalnej.

Miłej niedzieli…

VINTAGE CORNER: Reflection in a Mirror Eye

Tak świat nad basenem wyglądał z perspektywy okularów-lustrzanek jeszcze trzydzieści lat temu. Poza basenem bardziej nawet tak.
A dziś nadmorskie tete-a-tete wyglądają zapewne raczej tak:

autor: Marcelo Rampazzo

Tak czy owak – lato w pełni, krew się gotuje, pioruny walą.
Czy jakoś tak…

PS.
Dla nieuświadomionych, tytuł posta zaczerpnęliśmy stąd.

SMILEY: Henrik Tomenius (Twistedspeedo)

Twistedspeedo.com to źródło na wpół roześmianej melancholii – często dosyć długie obrazkowe opowieści odzwierciedlają niewesołe acz wnikliwe postrzeganie świata szwedzkiego autora. Henrik Tomenius ma wyraźną słabość do gier komputerowych i komentuje świat współczesny i cywilizację w dosyć brutalny sposób: w jego komiksach gęsto leje się krew i fruwają jelita, a kula ziemska po prostu się rozpada. Ale też chyba tylko on tak zręcznie miesza postaci z diametralnie różnych bajek: Teletubisie z Gwiezdnymi Wojnami, Harry’ego Pottera z Lady Gagą czy Tarantino, a mistrza Bergmana z Pokemonami.

W sieci najbardziej spopularyzowany został chyba jednak strip najprostszy. I w tym duchu jednak – smiley.

Dwie kolejne historyjki po kliknięciu na ‚czytaj więcej’.


COMMERCIAL BREAK: Sequoia snail – czy wyglądam zniewieściało?

Oglądamy ten spot po raz kolejny i nie możemy się oderwać.

Monolog neurotycznego ślimaka, niepewnego nie tylko swojej orientacji ale nawet płci, podany w duchu młodego Woody Allena (młodego ze względu na głos, bo rozterki mu pozostały), jest po prostu rozbrajający. Wprawdzie całość zmierza do puenty, że ślimaki są jadalne, bo to przecież reklama sklepu ze zdrową żywnością. Ale to akurat nie ma żadnego znaczenia, bo kto by tam na to zwracał uwagę wobec tak istotnych życiowych rozterek:

(via: copyranter)

VINTAGE CORNER: The Marriage of Batman and Spiderman!

Bez komentarza właściwie. Lub raczej jako komentarz do tego.
Zwracamy tylko uwagę na zrezygnowaną postawę Robina, kto wie, czy nowożeńcy zechcą go teraz przy sobie zatrzymać. No i co na to wszystko Superman…!?

Może jednak wszystko gładko się ułoży i wszyscy stworzą jedną, wielką, queerową rodzinę?

http://www.dailymotion.com/swf/video/xx8rh?width=540