NEW ON IMEEM: Lily Allen – Fag Hag

Chyba niedługo przestaniemy rozróżniać, tak się prześcigają w dążeniu do zdobycia homoseksualnego targetu, a przynajmniej wzbudzenia sensacji.
Kate Perry pocałowała dziewczynę i jej się spodobało (czy ktoś policzył, ile na jutubie krąży gejowskich odpowiedzi? osobiście najbardziej lubię wersję psycho).
Teraz druga chciałaby mieć przyja-ciotę.
Lily Allen doszła właśnie do wniosku, że z nikim się tak nie siedzi na kawie, nie imprezuje i nie wybiera mebli, jak z gejami, czemu dała wyraz na drugiej stronie singla Fear. Rzecz jest skoczna, zabawna i miła, całkiem jak my.
Nie wiedzieć czemu, obydwa podejścia, acz przyzwoite muzycznie, targetowo wydają się nam dość chybione.

http://www.box.net//static/flash/mp3player_player.swf?playlistURL=http://www.box.net/index.php?rm=box_v2_mp3_player_shared%26_playlist%26shared_name=6y7brge8ss%26node=f_449818044

PS. po krótkim namyśle:
ok., wpis jest o innej piosence, ale ten gość naprawdę nam się podoba, zwłaszcza od drugiej zwrotki w dół…

cover w wykonaniu Cobra Starship, teledysk: max

HIT DNIA: Christina Aguilera – Falling in Love Again

Nie mogę tego nie zrobić, skoro ten kawałek gra u mnie przez pół dnia 😀

Film Spirit jest mizerny. Nie podobał się widzom na całym świecie, a czemu, można sprawdzić tu, tu, tu i tu. Szczęście w nieszczęściu, że na potrzeby filmu, Xtina wzięła na tapetę klasyk piosenki chrypianej (tu: po angielsku), kawałek który wyniósł na szczyty boginię Dietrich w 1929 roku.

Wzięła na tyle skutecznie, że właściwie trudno poznać klasyk, nawet na drugi rzut ucha. Przede wszystkim zrezygnowała z charakterystycznej, melodyjnej zwrotki, pozostawiając li tylko wampowaty refren. Całość zaaranżowano w komputerowe pukanie, jednak z nutką nostalgicznych elektrodźwięków, rodem z filmów sci-fi z lat 50. W drugiej części minimalizm znika, pojawiają się akcenty tradycyjne, jak choćby sekcja smyczkowa, czy rytmy godne Garbage.

Na koniec Krysia starannie wyciszyła swój największy atut, czyli głos jak dzwon. Ale to szemranie, ubrane w płynącą, nieco posępną elektronikę potwierdza tylko, że niektórzy wiedzą, kiedy stonować. W efektcie nawet fakt, że melancholijna suita liczy ponad 8 minut (czyżby czas trwania napisów?), też jakoś niespecjalnie przeszkadza. Na pewno miłe zaskoczenie po tym plastikowym preludium. Cdn…?

http://www.box.net//static/flash/mp3player_player.swf?playlistURL=http://www.box.net/index.php?rm=box_v2_mp3_player_shared%26_playlist%26shared_name=t3j00nlp81%26node=f_449849434

NEWS DNIA: Pet Shop Boys – nagroda i płyta


Starsi Panowie Dwaj przysłużyli się przez ponad 20 lat queerowym dźwiękom aż nadto. Pomijając dorobek własny, reaktywowali w ramach współpracy Dusty Springfield oraz gejowskie bożyszcze, Lizę Minelli, grali do filmów (Crying Game) i telewizorów (od Absolutely Fabulous, aż po QAF po obydwu stronach Oceanu). Maczali palce w popularnych kawałkach Bowiego, Minogue, Williamsa, Rammsteina, Eltona Johna, Madonny, zawsze dorzucając swoje trzy grosze. A czasem i tak robiąc te same piosenki po swojemu.

Robbie Williams śpiewa z towarzyszeniem PSB

Można by sądzić, że czego się nie tkną, obrócą w sukces, może z wyjątkiem musicalu (gejowskiego, a jakże), upichconego pod skrzydłami samego A. Lloyda Webbera. Closer to Heaven szybko spadło z afisza i – wbrew zapowiedziom – nie ruszyło w tournee. To potknięcie nie waży jednak na całokształcie, przeogromnym, jak na pozbawiony porządnego głosu duet uparcie trzymający się elektroniki sprzed ćwierćwiecza.





Piosenka gospodyni Closer to Heaven, Billy Trix.

Za ten całokształt (a także niebanalne 50 mln sprzedanych płyt) PSB otrzymają wkrótce od brytyjskiego przemysłu płytowego honorową nagrodę Brit 2009 za „wkład w rozwój muzyki”. Doroczna uroczystość wręczenia statuetek, odbędzie się 18 lutego. Lowe i Tennant dołączą do szacownego grona – w ciągu 20-lecia Brits, nagrody otrzymali m.in. McCartney, Oasis, U2, Bowie, Sting, Eurythmics, The Beatles oraz The Who.

Aby przypieczętować euforię, zespół potwierdził na marzec datę premiery najnowszego albumu studyjnego (Yes) oraz singla Love etc. W nagraniach uczestniczyli znamienici goście, wykorzystano także fragmenty kompozycji Czajkowskiego. Że akurat PSB dobrzy są w łączeniu elektroniki z orkiestrą, dowiedli już nieraz, ostatnio nagrywając z drezdeńskimi filharmonikami świeżkę dźwiękową do niemego filmu Pancernik Potiomkin.

HIT DNIA: Sam Taylor – Run Away

Siała baba mak, a to było tak…

Młodociane chłopię muzykę ma we krwi. Występowało sobie właśnie w lokalnej inscenizacji musicalu Mary Poppins (chociaż chyba nie grało Mary), chodziło na kastingi, gdy zapoznało znajomka Kylie o zapędach menadżerskich. Wymienili się uwagami o świecie oraz taśmami demo…

A potem już z górki. Jako absolutny w tym względzie nuworysz, Sam trafił pod skrzydła modnych producentów oraz na soundtrack miniserii BBC, Beuatiful People (o której trochę pisaliśmy już tutaj). Jego nazwisko zaistniało na okładce oraz w notowaniach między Kylie, Pet Shop Boys, M People, Bextor, a All Saints.

W następnej kolejności nagrał ryzykowną (w męskim wykonaniu) piosenkę z musicalu Jesus Christ Superstar, I Don’t Know How To Love Him, śpiewaną pierwotnie przez Marię Magdalenę. Ryzyko się opłaciło: wskutek upublicznienia utworu przez Myspace zyskał spore uznanie, a fraza ‚I want him / I need him’ zostaje powłóczyście wyfrazowana do końca.

W tej chwili Sam jest w trakcie nagrywania debiutanckiego albumu o ciekawym przekroju repertuarowym, obejmującym m.in. nowy kawałek autorstwa Boya George’a i cover Cardigansów. Swój styl charakteryzuje jako „epickie, teatralne elektro skrzyżowane z orkiestralnym popem”. Dużo formy, sporo treści…

Nie sposób się z nim nie zgodzić. Słuchając od dwóch dni wdzięcznych zawodzeń w Run Away (nota bene pierwotnie także napisanych dla kobiety), płaczemy za każdym razem i skórki gęsiej dostajemy przepisowo.

Na więcej muzyki, poza majspesowatymi okruchami, przyjdzie poczekać pewnie jeszcze z kwartał. Poczekamy…

NEW ON IMEEM: Lady Gaga ft. Cazwell & The Ones – Just Dance (Craig C. Remix)

Jak pisaliśmy, GaGa szturmuje listy przebojów.
Na razie wciąż jeszcze swoim sztandarowym Just Dance (oficjalnie blokowany na YT do wyświetlania w Polsce :(), ale w kolejce czekają następne gotowe hity. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy campowej postaci jeszcze bardziej nie uqueerowili: w jednym z promocyjnych remiksów swoje 3 grosze do kawałka dorzucili znajomi z NYC: prześmiewczy raper, Cazwell, oraz stylowe trio, The Ones, których ostatnio nuciliśmy w Sylwestra.
Take it, enjoy it.

http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fqueerpop%2Flady-gaga-ft-cazwell-the-ones-just-dance-craig-c-mix

HIT DNIA: Lily Allen – Womanizer

Imeem.com zachęca do głosowania, która wersja Womanizera jest lepsza. QueerTunes ma swoje zdanie o rozdmuchanym za wielką kasę „comebacku” Britney. Nie taka znów wybitna piosenka w ustach Lilly Allen i w lindoperrowej aranżacji pokazuje swój urok. Gdyby tylko odrzeć najnowszą płytę pani Spears z całego studyjnego hokus-pokus, okaże się, że Circus zawiera całkiem ładne melodie. Szkoda tylko, że zagłuszone elektronicznym popiskiwaniem i mnóstwem pustych dźwięków, jakie próbuje wydobyć z siebie wokalistka.

HIT DNIA: My Robot Friend ft. A. Hegarty – One More Try


Nie ustały jeszcze echa komercyjnych sukcesów, jakie Antony Hegharty odniósł wskutek współpracy z Hercules and the Love Affair, a już kolejna niespodzianka. Nie, nie mamy na myśli najnowszej EP ekscentrycznego artysty. Mowa o następnym gościnnym występie w gatunku raczej zgoła odmiennym od rodzimego. Wespół z przedstawicielem nowojorskiego punk-elektro, Antony nagrał miłą uchu piosnkę, One More Try, którą prezentujemy poniżej, jako wycinek z elektrolisty QueerTunes na imeem.com. Na którą oczywiście serdecznie zapraszamy, hehe…

http://www.box.net//static/flash/mp3player_player.swf?playlistURL=http://www.box.net/index.php?rm=box_v2_mp3_player_shared%26_playlist%26shared_name=ytpp3zf9or%26node=f_449858238