FLASHBACK: Marsz Równości, MNW, Piróg, Sandli, VMan, Ford, Grodzka, Dana Int., Burlesque, Alvarez


zdjęcie tygodnia: od poniedziałku – całkowity zakaz palenia, a jeszcze nie tak dawno zachęcano
do seksownego dymienia kobietom prosto w twarz. źródło: boredpanda.com.

Leci tydzień za tygodniem, i – jak co tydzień – garść tematów, które wklejaliśmy pilnie na queerpopową stronę na Fejsbuku:

Muzycznie sprawdziliśmy, co zaśpiewała Cher na ścieżce muzycznej filmu Burlesque, niestety, z trudem przebiła się przez ‚debiutującą’ na ekranie Christinę Aguilerę, i zaśpiewała tylko dwa kawałki. Dla ciekawych efektu – całość soundtracku do przesłuchania:

http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Fplaylists%2F431354&show_comments=false&auto_play=false&show_playcount=true&show_artwork=false&color=ccddbb

Zamiast fotki z QueerPop Daily, które jest coraz mniej daily, podsuwamy na koniec świeżą grafikę Ismaela Alvareza: papierowego chłopca z plakatu w prawdziwych kąpielówkach:

Retiro Espiritual by Ismael Alvarez
źródło: ismaelalvarez.com

OH-MY-GAY-GOD: Trumna w fiutki


foto: Wolfgang Rattay / Reuters

No dobrze, może i zakryte, ale w sumie niewiele brakuje 🙂

Thomas Brandl i Michael Königsfeld (na zdjęciu) są parą i prowadzą wspólnie w Kolonii dom pogrzebowy Königsfeld & Brandl, co już samo w sobie zasługuje uwagę, przynajmniej wielbicieli Sześciu stóp pod ziemią.

Na oficjalnej stronie próżno szukać takich tropów, niemniej serwisy prasowe całego świata w kategorii weird news obiegły ostatnio fotki z najnowszą propozycją z katalogu firmy: za jedyne 1.650,- Euro można sprawić sobie lub ukochanemu ‚gejowską’ trumnę, ze wzorem splątanym z męskich, nagich ciał, godnych renesansowych malowideł w Kaplicy Sykstyńskiej, do której ponoć się odwołują.

Jak deklarują przedsiębiorcy w wypowiedzi dla niemieckiego Die Welt oraz innych mediów:

Gejom i lesbijkom i tak nie jest łatwo przyznać się przedsiębiorcy pogrzebowemu, że chowają ukochaną osobę. W tej ciężkiech chwili ważne jest, by znaleźli takiego rozmówcę, który zrozumie ich przeżycia. Kto oczekuje ceremonii pełnej ciepła, pożegnania partnera z większą fantazją – niech przyjdzie do nas. Pragniemy umożliwić, by trumna, w jakiej ich bliscy udadzą się w ostatnią podróż, odzwierciedlała też sposób, w jaki żyli.

Model z gołymi panami – wystawiony w witrynie zakładu – wzbudza ponoć w większości pozytywne reakcje. Oczywiście, możliwe są także inne, najbardziej spersonalizowane wzory, a to dzięki współpracy z fotografem Andreasem Emde, który kilka lat temu opracował metodę nadruku na płótnie, naklejanym następnie na skrzynie. W ten sposób, na życzenie zdobi trumny kwiatkami i innymi romantycznymi motywami.

Było tylko kwestią czasu, aż ktoś dostrzeże niszę i nadrukuje obrazki, które poruszą ciotowską wyobraźnie, a zwłaszcza portfele. Nisza jest niszą, i nie musi mieć wspólnego nic z estetyką. Zresztą, gdybyśmy mieli wybierać, to też zdecydowanie wolimy naguski od kiczowatych zachodów słońca. A na ceremonii – baloniki, baloniki, mnóóóóstwo baloników…

Czy musimy dodawać, że sprytne niemiaszki proponują też kolorowe baloniki?

 

FLASHBACK: 11 listopada, Jackson, Ars Homo Erotica, Scarnici, Madonna, Sporniak, PSB, Randy Blue


zdjęcie tygodnia: kontrmanifestacje w czasie marszu narodowców w Warszawie (źródło: gazeta.pl)

Ubiegły tydzień zdominowały przygotowania do marszów 11 listopada, a później – relacje z ich burzliwego przebiegu. Wobec blokad przeciwników spod szyldu Porozumienia 11 Listopada, przemarsz połączonych sił faszyzujących ONRu i Młodzieży Wszechpolskiej skierowany został przez policję na inną trasę, i tam właśnie doszło ostatecznie do starć. Ofiarą zdarzeń padł m.in. Robert Biedroń, który po zatrzymaniu oskarżył policję o pobicie. Rzecz jasna rozwój wydarzeń komentowali obszernie blogerzy, oto kilka głosów:

Dazzlite: Gdyż jakkolwiek zgadzam się, że symetrii takiej nie powinno być, kontrmanifestacja antyfaszystów w przerażający sposób zbliżała się do symetrii właśnie. A skutki mogą być bardzo złe. (…) Ja też widziałem tych przeciwników MW. I też odniosłem wrażenie że to oni są faszystami. O narodowcach mówili oni: „trzeba wyplenić te chwasty” czy też „w tym mieście nie ma miejsca na te śmieci”. DOKŁADNIE te same słowa wypowiadali skini mówiąc o gejach przed EuroPride.

Abiekt: Mam poczucie, że niezależnie od tego co się stało, wiele osób zaczęło się zachowywać nielogicznie. Prawo nie jest od tego by chronić „moralnie wyższych”, a od tego by chronić wszystkich. Hipokryzja polega na tym, że jakoś nikt do tej pory nie przyglądał się „delikatności” zatrzymań przeciwników parad, ale gdy nas to dotyka – jest krzyk. Należy pamiętać, że policja też pracuje w stresie… to są ludzie, nie faszyści – jak by chciała Antifa. Zapominamy też o tym, że de facto policja mogła zatrzymać wszystkich, którzy znajdowali się na nielegalnej demonstracji. Z tego co wiem nawet nie wylegitymowano jej uczestników i uczestniczek. To akurat umyka komentującym.

Zmyślnik: Jeszcze ta kwestia rzekomo symetrycznej przemocy. Na kogo polują narodowcy? Na wszystkich za wyjątkiem innych narodowców i „nieuświadomionych mas” – materiału do konwersji na „masy uświadomione” i narodowe. Może jestem naiwny – ale nie wydaje mi się, by cokolwiek podobnego miało miejsce w przypadku anarchistów. Tak, darzą oni niechęcią faszystów. Jasne – wierzę, że jak w każdej ludzkiej populacji znajdą się wśród nich bydlaki, gotowe pobić gdy im się napatoczy ktoś „z przeciwnego obozu”. Tylko ten „przeciwny obóz” w przypadku narodowców jest niewspółmiernie większy.

Emocje wrzały nie tylko na forach prasowych, ale także na FB, gdzie ze swojej strony skontatowałem m.in. ze smutkiem:

nie ma zwycięzców.
marsz się odbył, na nim też zgromadzili się ludzie, którzy są przekonani o sukcesie. że mimo zadymy lewaków i zboczuchów dotarli gdzie chcieli.
we własnej głowie każdy może być zwycięzcą. problem w tym, że wielu narodowców przychodzi z tym samym przekonaniem, i z tym samym wychodzi. i trochę nie mamy na to wpływu, niezależnie od tego, ilu ludzi siądzie na tym asfalcie (całość dyskusji tutaj)

Sprawa Roberta Biedronia i pobić przez policję trafiła do prokuratury, ma również zostać zbadana przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Przebieg akcji policyjnej, jak również udzielenie przez władze stolicy zgody na przemarsz parafaszystowskich organizacji, skrytykowany został przez organizacje praw człowieka, m.in. fundację helsińską oraz polityków lewicowych. Wydarzenia warszwskie podsumowane zostały także w niedzielę podczas dyskusji w siedzibie Krytyki Politycznej.

Wobec powyższego trudno się dziwić, jak nieliczne okazują się pozostałe queerpopowe ‚wrzuty’ na FB zeszłego tygodnia:

Na koniec milusińska piosnka, skręcona z disneyowskiej ramotki przez tego pana:

I to by było na tyle. Przynajmniej na tydzień…

FLASHBACK: SAS, MNW, Kayah & Przemyk, Obama, Smarzewska


fotka tygodnia: jedno ze zdjęć z wystawy I że cię nie opuszczę Anny Smarzyńskiej,
niedawno we Wrocławiu, teraz – w Wyborczej 🙂

Tydzień ramowo upłynął pod znakiem Gosi i Ewy w powietrzu oraz akcji Miłość nie wyklucza. W poniedziałek po południu (oraz inagurującym spotkaniu z tym państwem) poznaliśmy wyniki konkursu SAS – i otóż mimo, że nasze dziewczyny zajęły chwalebne drugie miejsce, ogłoszono, że organizatorzy postanowili uhonorować trud ich oraz polskich fanów. Więc dziewczyny też polecą. O czym znów bya uprzejma donieść Wyborcza oraz TVN. Gratulaaaaacje! 🙂

Miłość nie wyklucza zamknęła zaś tydzień o tyle, że w niedzielę odbyły się (we współpracy z tym państwem) nagrania do klipu, który firmować będzie akcję w sieci, i nie tylko. Za przemiłe przed/popołudnie wszyyyyystkim w imieniu Miłości oraz własnym dzięki przewielkie 🙂

Poza tym – przyznajemy – nieco się na fejsie leniliśmy, bo wrzuciliśmy jeszcze takie tematy:

FLASHBACK: Mr. Bear Poland, Tel-Aviv, Radcliffe, NOH8, Spirit Day, Antony


grafika tygodnia: przewrotny emblemat nieformalnej i niepokornej grupy Tel-Aviv. by skoczek.

Sporo było na fejsie z zeszłym tygodniu do oglądania – wzięło nas na linkowanie rysunków, zdjęć modowych, artystycznych, grafik.
Pewnie dla zrównoważenia burzliwych wydarzeń i zapowiedzi. Oto niektóre z ubiegłotygodniowych tematów:

Wychodzi też, że sporo zapowiadaliśmy na tydzień bieżący, więc przypominamy jeszcze raz: 20 października Spirit Day, w tym roku połączony także z Dniem Fioletowego Ciucha, którym w społeczność FB uczcić chce pamięć o prześladowanych, homoseksualnych nastolatkach, ofiarach ostatniej fali samobójstw.

Z rodzimego podwórka – w Warszawie spotyka się grupa Tel-Aviv, a w Poznaniu wybierany będzie Mr. Misiek. No i – już za chwilę (dziś po południu) ogłoszone zostaną wyniki konkursu SAS 🙂

Na koniec zamiast fejsbukowego chłopca, chwila muzycznego relaksu.
Nie linkowaliśmy tego kawałka wcześniej, dzięki czemu wskakujemy od razu z wersją na żywo.
I dobrze 🙂

FILM: Na jesień – Tongariro, Gutek, Kinoteka i WFF


kadr z filmu Elvis & Madonna, w repertuarze WFF

Dzieje się ostatnio filmowo, i na razie nic nie zapowiada, że zwolni.

Zaczęło się we wrześniu od inauguracji działalności przez nowego dystrybutora, Tongariro Releasing z Poznania. Firma ma plany tak ambitne, że wypuściła na rynek DVD aż trzy tytuły jednocześnie: kultowego już Shortbusa (nasza recenzja tutaj), klasyka queer cinema, The Living End Gregga Araki,oraz całkiem świeżą sensację ostatnich queerowych festiwali, Pokój Leo (nasza recenzja tutaj). W najbliższych planach – już w tym tygodniu kinowa premiera francusko-belgijsko-tunezyjskiej produkcji Nić, z dawno niewidzianą Claudią Cardinale w jednej z głównych ról. W tym samym terminie, 8 października, wchodzi na ekrany także propozycja Gutek Film – kanadyjska produkcja Wyśnione miłości.

Impetu nie tracą też Filmowe Czwartki LGBT, ostatnio reprezentowane nie tylko w Kinotece, ale także – w zeszły weekend – w Kino.Labie. W ramach ostatnich seansów mieliśmy okazję obejrzeć doskonały film norweski Mężczyzna, który pokochał Yngve, a zaraz potem brazylijski Od początku do końca. Ten ostatni ma ponoć w listopadzie pojawić się w kinach, naszym zdaniem – zupełnie niepotrzebnie. W najbliższy  czwartek, we współpracy z Tongariro, pokazany zostanie wspomniany The Living End. Organizator podkreśla, że Kinoteka – zamknięta teraz przez kilka dni z okazji przygotowań do Warszawskiego Festiwalu FIlmowego – otworzy się specjalnie na ten pokaz. W kolejne czwartki planowane są projekcje Hello, I Am a Lesbian oraz Utopijne marzenia, pokazywane już na festiwalu przy okazji EuroPride.

Skoro już o Warszawskim Festiwalu Filmowym mowa, rzecz jasna nie zabraknie w jego programie propozycji z różowej półki. Warto przyjrzeć się, i ewentualnie wpisać do kalendarza seanse takich tytułów, jak np. najnowszy film Gregga Araki, Kaboom; Na południe Sebastiena Lifshitza, brazylijskie Elvis i Madonna, czy amerykańskie Littlerock. Nie zabraknie też dokumentów: obok Wspomnień nowojorskich Rosy von Praunheim zobaczymy m.in. Wspólnotę miśków, a polską premierę na festiwalu będzie miała niezależna produkcja 50/50 – film zmontowany pśmiertnie z wideopamiętnika młodego mężczyzny, oczekującego w szpitalu na wyniki badań na obecność HIV.

O większości tych tytułów zapewne jeszcze będziemy tu pisać. Póki co klip ze wymienionego powyżej Mężczyzny, który pokochał Yngve, filmu przepełnionego młodzieńczym entuazjazmem, ale też liryzmem, oraz mnóstwem dobrej muzyki. To tytuł ze wszech miar wart uwagi, który poruszył nas ostatnio zdecydowanie najbardziej. Nie tylko dlatego, że rude 🙂

FLASHBACK: George Michael, WFF, Curtis, Kushner, LGBT, Lourdes, Ibisz, MNW


zdjęcie tygodnia: kolejny sensacyjny outing w brukowcu.



Ubiegły tydzień upłynął na Fejsbuku pod znakiem szaleństwa zatytułowanego Gosia & Ewa in the Air – chyba nie trzeba już nikomu przypominać o obowiązku codziennego głosowania na polskie dziewczyny? Ale przypominamy, bo został już tylko tydzień do rozstrzygnięcia konkursu, warto się więc trochę przyłożyć. Kto nie wie, czemu, niech czyta tu.

Niemniej zdarzyło się też kilka innych rzeczy, oto niektóre tematy:

Oprócz tego sporo się działo muzycznie.
Linkowaliśmy do chwytliwych kawałków: Barbra Streisand tandemu Duck Sauce; wyciszonego coveru hitu Wonderful Life Hurtsów – Kylie na żywo dla BBC; remixu dżordżmajkelowego I Want Your Sex autorstwa tandemu Freemason’s z okazji reedycji albumu (odłożonej chwilowo z uwagi na osadzenie wokalisty).
Naszym muzycznym faworytem tygodnia pozostaje jednak mashup wokalu Arethy Franklin z kawałka Save Me z przebojem OMD, poczyniony z okazji come-backu przez tych ostatnich:

http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fapi.soundcloud.com%2Ftracks%2F5010050%3Fsecret_token%3Ds-Q2Tva&secret_url=false

Żegnamy się tradycyjnie wybranym obrazkiem z galerii QueerPop Daily.
Stosownie słonecznym do rozpogodzonej pogody:

No i jak zwykle apel do niezdecydowanych: zapiszcie się wreszcie na listę naszych fanów!
Dziękujemy z góry.

EVENT MIESIĄCA: Miłość w powietrzu nie wyklucza


zdjęcie: Radosław Cetra, collage: Bartek Matusiak, zatknięta flaga: QueerPop.pl

Jesień przyszła, przyszedł też wysyp premier, działań, akcji i reakcji. Dwa z eventów zbiegły się na tyle szczęśliwie, że biedna Radzia nie zdaje sobie nawet sprawy, jak intensywną ofensywę (rzecz jasna homoseksualną) może wywołać ich pomyślne zamknięcie w październiku.

Przede wszystkim: ujawnili się (a technicznie rzecz biorąc: zostali ujawnieni przez GW) autorzy akcji Miłość nie wyklucza (obecnie 2.500 fanów na FB). Streszczenie dla leniwych: jednopłciowe pary pokazują swoje zdjęcia jako dzieci oraz współczesne, by dowieść, że ostatni raz równe szanse mieli na przełomie przedszkola i podstawówki. Przynajmniej w kwestiach uczuciowych, kiedy to zazdrość o koleżankę z grupy może jeszcze jednej czy drugiej Basi ujść na sucho. Darowano by nawet Krzysiowi, który wolał skakać w gumę z koleżankami, niż bawić się z nimi w doktora.

Dorosłym już to nie uchodzi i to trzeba zmienić, bo to z kolei nie uchodzi w kraju członkowskim UE, z armią urzędników, tak sprawnie przeciwdziałąjących dyskryminacji. Organizatorzy akcji (nieformalna grupa TelAviv, związana z redakcją Homiki.pl) domagają się ni mniej, ni więcej, tylko ustawy o związkach partnerskich (co widać choćby tutaj). Miłość nie wyklucza polegać miała pierwotnie na rozwieszeniu jesienią stosownych plakatów (najpierw dzięcięcych, a potem dorosłych), na wybranych słupach i billboardach stolicy. Zanosi się jednak, że szum medialny, który pomysł wzbudził już teraz, może przełożyć się na poszerzenie akcji.

Tu dochodzimy do sprawy drugiej: równolegle coraz głośniej robi się o akcji linii lotniczych SAS, które dla podbicia sobie popularności, zorganizowały onlajnowy konkurs Love is in the Air dla par (ze wskazaniem na homoseskualne), którego zwycięzcy/zwyciężczynie, wyłonieni drogą prostego głosowania, otrzymają w nagrodę przelot i parodniowy pobyt w Nowym Jorku, a w pakiecie, podczas przelotu, uroczystą ceremonię zaślubin na szwedzką modłę. Szał klikania – zwlaszcza na fejsbuku – przybiera na intensywności, bowiem w czołówce listy od początku plasuje się jedna z licznych par z Polski, ostatnio przerzucająca się dwa razy na dobę przez barki z męsko-męskim tandemem zza Odry.

Wszystkich, do których nie zdażyły jeszcze dotrzeć echa tej elektryzującej akcji informujemy, że o sprawie pisała już Wyborcza, Wprost, a TVN zapowiedział emisję reportażu o Gosi i Ewie (znanych nam skądinąd, oj znanych), i to w dniach poprzedzających finał konkursu, który wypada 10 października. Prognozy są niezłe, a grono fanów niezaprzeczalne – na fejsie ich sprawa doczekała grona 2.500 zwolenników. Dzieje się coraz bardziej, co obie panie dokumentują starannie na swoim blogu.

Teraz najlepszy splot okoliczności, jaki mógł się wydarzyć: tak się przyjemnie złożyło, że polska para z konkursu, Ewa i Gosia, są także twarzami akcji Miłość nie wyklucza (patrz powyżej), tworząc w życiu i na plakatach zgrany duet, który i tu, i tu domaga się jednego i tego samego – prawa do legalizacji swojego związku. Ich rywalizacja w akcji SAS nabiera więc dodatkowego wymiaru politycznego. Ewentualne zwycięstwo byłoby i tak nielichą demonstracją, zwłaszcza jeśli zna się temperament tej pary. Jednak ich udział w drugim z przedsięwzięć nie pozostawia złudzeń: ewentualny ślub w powietrzu stanie się jednocześnie realizacją celów grupy TelAviv, a szum, który już teraz płynie przy połączonym publicity obu wydarzeń jest nie do przecenienia dla spraw LGBTQ w Polsce.

Dlatego głosowanie na polską parę staje się jeszcze ważniejsze. Nie tylko umożliwiamy dwóm sympatycznym dziewczynom z kilkuletnim stażem realizację prywatnych marzeń, ale także dorzucamy swój kamyczek do ogródka negacjonistów i sceptyków kraczących, że w sprawie homozwiązków w polskim prawodawstwie nic się nie da zrobić. Kilkadziesiąt tysięcy anonimowych kliknięć w zabawie online to wprawdzie nie to samo, co 100.000 imiennych podpisów pod projektem ustawy, ale to jednak liczba, którą trudno zbyć wzruszeniem ramion. W połączeniu z akcją, która mówi nie tylko „niech nas zobaczą”, ale także pokazuje, skąd się wzięliśmy, czego i dlaczego pragniemy, może się okazać, że czeka nas więcej, niż burzliwa jesień. I oby wreszcie wiosna.

Linki:
Love is in the Air
: Gosia i Ewa na FBgłosowanie w konkursie
(głosować można 1 raz na dobę)
Miłość nie wyklucza: – strona internetowafanpage na FB

FLASHBACK: Radziszewska, Burns, Sagat, DADT, Kohlburn, Boy George


 zdjęcie tygodnia: nowa twarz byłego wokalisty Dead or Alive, Pete’a Burnsa.

Ubiegły tydzień rozpoczął się rzecz jasna w środku tygodnia, sprawą Minister Radziszewskiej. Nie odnosząc się zupełnie do fopy-wtopy, jaką popełniła, by następnie pogrążać się coraz bardziej, podzieliliśmy się na FB refleksją okołotematyczną:

co ma myśleć o idei ujawniania się młody, niedoświadczony, małomiasteczkowy, nieśmiały i przeciętny gej (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać), skoro ujawnienie partnera wieloletniego, prominentnego, stołecznego, znanego, rozpoznawalnego działacza LGBTQ powoduje tak wielkie poruszenie…

która w toku wywołanej w ten sposób dyskusji z Olą Sową z Krakowa (pozdrawiamy!) poskutkowała rozwinięciem ww. myśli:

nie analizuję chamstwa pani Radziszewskiej. za to próbuję ogarnąć SKUTKI medialnego zamieszania. próbuję sobie wyobrazić, co na taki news może pomyśleć osoba homoseksualna, młodsza czy starsza, z partnerem czy bez, w małym mieście czy stolicy, jedna z wielu, które chcą wieść sobie spokojne życie. słyszą od tego czy innego bardziej znanego, jak to fajnie jest być ujawnionym, jak to ułatwia życie, do czego niekoniecznie musi być przekonana lub wręcz się bać, a tu nagle taki zonk. okazuje się, że ten znany też poczuje się dotknięty, jak mu wytknąć partnera. czy to jednak nie jest smutne, że bezmyślna odzywka jednej kobiety może do tego stopnia DOTKNĄĆ osoby, których własne gejostwo i to, co można by o nich przykrego powiedzieć, nie powinno już zupełnie dotykać. a zwłaszcza kwestia, czy są ze sobą, czy nie.

Ciekawych całości, odsyłamy do lektury całości gorącej wymiany zdań 🙂
To rzecz jasna nie wszystko, o czym mniej lub bardziej uprzejmie donosiliśmy. Inne tematy na fanpage’u w ubiegłym tygodniu:

Oprócz tego Nasi Wierni Fesjbukowi Obserwatorzy podrzucili dwa tematy kulturalne, które być może doczekają omówienia i tu: produkcję L.A. Zombie z udziałem Sagata, o której wspomnialiśmy też tutaj, oraz najnowszy gościnny występ Boya George’a z Markiem Ronsonem, Somebody to Love. Albertowi oraz Marcinowi – dziękujemy.
Na koniec – rzecz jasna – obrazek, na dobry początek nowego tygodnia. Jakby nie patrzeć – to już jesień. Witamy!

FLASHBACK: Nikita, SAS, Gaydar, Lady G., Bigwood, Ronaldo, Irving


 zdjęcie tygodnia: Cher odbiera od Gagi skórzaną torebkę do potrzymania,
 by za chwilę móc jej wręczyć jedną z licznych nagród.

Narzekaliśmy sobie tydzień temu pod nosem, że trochę mało dociera w to miejsce idei, podrzucanych na fanowskiej stronie QueerPopa, newsów i tematów, które nierzadko wymagały by poszerzenia. Niniejszym próbujemy to nadrobić. Pomysł jest taki, żeby tu co tydzień podsumowywać, co pokazywaliśmy tam, a tu nie. Oto próbka za tydzień ubiegły, kiedy to na FB linkowaliśmy do następujących tematów/artykułów:

Kolejność zdarzeń odwrotnie chronolgiczna. Na osłodę przywołamy jednego z nielicznych chłopców z cyklu QueerPop Daily, jakich pokazaliśmy przez tydzień (tak, tam też się obijamy). No i rzecz jasna (kto tego jeszcze nie zrobił) – zachęcamy do kliknięcia przy najbliższej okazji przycisku QueerPop – lubię to.