VINTAGE CORNER: RuPaul (Selfportrait, 1981)

vintage-rupaul_1981

Mama Ru. Instytucja. Ikona. Showbiz. Kontrowersja. DQ. Emmy. Netflix (jak wszystko w dzisiejszych czasach). Rok 2018 jest zdecydowanie dobry dla Ru Paula. Jak słusznie zauważył niegdyś Queerty: osobowości tej rangi nie rodzą się ot tak, z dnia nadzień, ale wyrastają przez długie lata – w dużym skrócie fotograficzno-jutubowym przedstawione tu.

Na qpop. tymczasem minigaleria zdjęć tak starych (tak, znów mowa o latach osiemdziesiątych!), że ze świecą ich szukać na oficjalnych kontach myspace.com (o dziwo, ciągle jeszcze istnieją!), czy na innych stronach tak starych, że wyglądają jak klejone z bibuł na starych internetowych powielaczach.

 

BEARDY: Mathu Andersen


Dzisiaj brodacz ‚z okładki’ – jak widać przekomponowaliśmy nieco bloga, który teraz zwieńczony jest czymś, co w erze fejsbuka nie da się nazwać inaczej, jak cover photo (wcześniejsze zdjęcia z tej sekcji do obejrzenia tutaj).

Mathu Andersen to brodacz nietypowy, bowiem w jego przypadku broda, włosy i ostry makijaż to wyraz kreacji, bardzo często genderowej. I tak, kto skojarzył malunki na jego twarzy z przerysowanymi makijażami Amandy Lepore, Sharon Needles czy wreszcie – w wersji stonowanej – z tapetą RuPaula, nie jest bynajmniej w błędzie. Mathu jest współproducentem, makijażystą i konsultantem artystycznym Drag Race.

Uderzające zresztą, że sam siebie kreuje podobnie jak RuPaula – drobniutcy, mizerni wręcz panowie, teraz już w średnim wieku, których alter ego rosłe divy, do których pasuje tylko inne modne obecnie słowo cudzoziemskie – fierce.


Poszperaliśmy trochę w poszukiwaniu portretów mniej ucharakteryzowanych, i okazuje się, że także z całkiem regularnym zarostem Mathu jak najbardziej do twarzy. Nas po przejrzeniu zdjęć bardziej prywatnych (także na blogu) uderzyła powaga ich bohatera, na niektórych z jego oczu bije przenikliwy smutek.

Czyżby kolejny szaleniec sceniczny, który po zdarciu warstw makijażu i misternie utrefionych peruk (czy sztuczne brody to także peruki?) okazuje się cichym, z pozoru nudnym, zahukanym mizerotą, którego nikt nie podejrzewałby o nocne szaleństwa w charakterze brodatej drag queen z białymi szkłami kontaktowymi?

Andersen prawdziwie godny swego nazwiska…


Kilka kolejnych autoportretów Mathu po kliknięciu na ‚ciąg dalszy posta’. Jeszcze więcej – na jego fotoblogu.






FLASHBACK: Stara Praga, Polaroid, Polityka, Belve, Raja, Mitchell, NPH, Robyn, The Killers, Wolf

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]
zdjęcie tygodnia: miłosne igraszki dwóch panów na Pradze [źródło]


W ubiegłym tygodniu działo się na warszawskiej Pradze. Napierw Fakt opublikował relację z wydarzeń paradowej soboty, kiedy to w ramach rozgrzewki parze chłopców zebrało się na amory na dachu pewnego garażu. Ich zapał ostudziła dopiero policja, wezwana przez obserwującą ich przez okno panią Magdalenę (33), która jednak uprzednio starannie ich sfotografowała. Pocieszające, że zbulwersowała ją nadmierna wylewność pary, a nie jej jednopłciowość. Miała wyrozumiale powiedzieć: ja rozumiem, że miłość jest ślepa i w każdej chwili może nas dopaść. I jak wiadomo – nikogo nie wyklucza.

Zdecydowanie mniej zrozumienia dla gejów przejawił na fejsie admin profilu pewnej knajpki (2.200 znajomych), publikując status: Kawiarnia Stara Praga mówi krótko i pedofilia i homoseksualizm jest chorobą. Nie wmawiajcie, że jest inaczej. Sprawę podchwycił najpierw Fejsik.pl, a za nim Gazeta Wyborcza, na której pytania właściciel odpowiedział prostolinijnie: Pedały nie są u nas mile widziani, to choroba naszego społeczeństwa. Zło i chuj (swoją drogą dożyliśmy czasów, kiedy wulgaryzmów nie próbuje się już nawet kropkować). Dopiero po dwóch dniach zamieszania wyraził coś w rodzaju ubolewania, wpis usunięto, ale nie sądzimy by Tęczowe Oko Saurona popuściło – należy spodziewać się ciągu dalszego.

Oprócz śledzenia nastrojów na Pradze linkowaliśmy także m.in.:

Muzycznie zaś pokazaliśmy m.in. hymn Lady G. skompilowany z klasykiem pokręconego kina. Nie wiedzieć czemu, tak się nam chyba bardziej podoba:

Inne kawałki:

I na koniec wiadomość dzisiejsza, wsparta filmikiem krótkometrażowym: Patrick Wolf wraca w listopadzie do Polski.

Tym razem sobie nie podarujemy.

GOSSIP BOY, Week 9: RuPaul, Madonna, Doherty, Prop8

  • Wokół outingów, w tym tygodniu:
    Jakby mało było sensacji, Amy Whinehouse podejrzana została o lesbijskie ciągoty do obcych kobiet.
    Z kolei wokalista Babyshambles, Pete Doherty, próbuje chyba przekazać coś światu pocałunkiem piłkarzy w swoim najnowszym teledysku, który nie dziwi tak wobec zdjęć, do jakich pozował w przeszłości (patrz powyżej).
    Także zdjęcia (w dragu i bez) zdradziły kolejnego finalistę amerykańskiego Idola.
    Cycatka Wszechczasów, Dolly Parton, tłumaczy się w CNN, że nie jest lesbijką.
    Hugh Jackman się nie tłumaczy, za niego mówi żona
  • RuPaul idzie jak burza, zamiatając wszystkich swoimi perukami: najnowszy singiel króluje na iTunes i Billboardzie, a Drag’s Race jest nawiększym hitem Logo! w historii stacji. Do jednego z kawałków powstał też quasi-teledysk, relacjonujący przebieg nowojorskich prostestów przeciw Prop 8.
  • W tym samym szczytnym celu z udziałem celebrytów pokroju Cyndi Lauper, Marc Shaiman czy Jane Fonda, na Brodwayu odbył się Defying Inequality Brodway Concert, w trakcie którego na żywo zreinscenizowany został słynny musicalowy numer, Prop 8.
  • W najnowszym teledysku Jamiego Foxxa pojawiło się gościnnie stadko uznanych aktorów, ze słodkim Jackiem Gyllenhallem na czele. Powiada się także, że wystąpi niedługo w remake’u musicalu Damn Jankees z lat 60., w którym przyjdzie mu skakać do klasycznych choregorafii Boba Fosse u boku Jima Carreya. Czy taki duet obsadowy ma coś wspólnego z faktem, że obaj zagrali niedawno gejów…?
  • A propos musicali: po co zwlekać z przeniesieniem na scenę dopiero co obsypanego Oskarami Milionera z ulicy?
  • Madonna to ma dobrze, nie ma dnia, żeby coś o niej nie napisali.
    Spędza zimowe wieczory w ramionach chłopca, tak gorącego, że nawet szalika nie musi nosić. Cyndi broni związku, słusznie odwracając proporcje pytaniem, ilu starych capów obnasza się z nieletnimi panienkami.
    Z kolei Tony Ward przypomina mimochodem wspólne fotki z Madge sprzed osiemnastu lat.
    Łyżką dziegciu stały się doniesienia o nastrojach Guy’a Ritchie wobec małżonki.
  • Pete Wentz ma wizje Johnny Deppa oraz śmierci z rąk mordercy, w związku z czym nie otwiera nikomu drzwi.
  • Povia jednak zaśpiewał w San Remo, że Luca był gejem. 14 milionów widzów oniemiało już wcześniej, po wypowiedziach Begnigniego.
  • To nie jest Antony Hegarty ani daleka kuzynka Liz Taylor.
    To aktualne zdjęcie wokalisty The Cure.

HIT DNIA: RuPaul – Santa Baby

RuPaul wciąż na fali wznoszącej. Po ubiegłorocznym filmie fabularnym Starrbooty, za chwilę (w lutym) wystartuje z nowym telewizyjnym reality-show dla swoich przyszłych następczyń, RuPaul’s Drag Race. Promocja rozkręca się w najlepsze, czego dowodem niekonwencjonalna świąteczna pocztówka powyżej. Mniej zorientowanym objaśniamy, że Ru wcielił się na niej jednocześnie w prezydenta-elekta, Obamę, oraz jego pierwszą damę.

Jako że wciąż jeszcze przedświątecznie, przypominamy starsze dokonania queerowej artystki, pastisz jednej z najbardziej znanych amerykańskich pastorałek, Santa Baby. W porównaniu z teledyskiem do Starrbooty wygląda nieomalże zgrzebnie… 😀

http://www.logoonline.com/player/embed/newnownext

więcej: oficjalna strona artystki – RuPaul na Myspace