SMILEY: Pvek od święta


autor: pvek org. źródło: FB


Tak a propos, że kościelne i państwowe, na pierwszy długi weekend 2011. Pvek zwykle wali z dużo grubej rury, powyższy obrazek i tak zaliczyć należy do tych najgrzeczniejszych. Temat jest trudny, ale przecież przez to tym bardziej nie pomijany przez satyryków – nieco więcej przykładów po kliknięciu na ‚czytaj więcej’.
Przedtem nie możemy jednak darować sobie jeszcze jednego paseczka duetu Wulff & Morgenthaler, którzy zagościli u nas na gwiazdkę.



autor: Marc Murphy




Alexander Matthews, Altar Boys



autor: Gerhard Haderer. źródło: stern.de

SMILEY: Brokeback Mountain

Jak już ustaliliśmy, Brokeback Mountain to film dekady – idę o zakład, że wykaże to również homiczy plebiscyt.

Nie trzeba się zresztą długo zastanawiać: takiego gejowskiego zamieszania światowego nie wywołał od początku tysiąclecia żaden inny film. Brokeback (a ikonograficznie: kapelusz kowbojski) stał się poniekąd symbolem i synonimem, słowem-kluczem, do którego wystarczy się odwołać, by zasygnalizować międzymęskie relacje intymne, względnie pionierskość jakiegoś przedsięwzięcia o zabarwieniu LGBT (czytaj: do rangi BM urastają pierwsze tematyczne filmy w różnych krajach, ostatnio np. w Indiach).

Nie mówimy rzecz jasna wyłącznie o nawiązaniach pozytywnych (aktor grający w rzeczonym indyjskim filmie został wyklęty przez swoją rodzinę). Nawet w kilka lat od premiery miłość kowbojów budzi kontrowersje dla autorów kampanii reklamowej tradycyjnych amerykańskich placków, którzy odwołują się do archetypu prawdziwego mężczyzny = odżegnują od zgnilizny Brokeback.

Jak to w Stanach, nie zabrakło także brokebackowskich odniesień do kwestii politycznych (którymi nie będziemy zanudzać, kilkanaście przykładów tutaj). Plakat filmu przerabiany był wielokrotnie, także przez stateczne media pokroju New Yorkera, który na swojej okładce ‚pożenił’ w 2006 roku prezydenta Busha i Dicka Cheneya. Brokeback był przez fanów montowany z lego, odtwarzany w Simsach i portretowany olejem na płótnie.

My pozostaniemy przy dowcipach. Najpierw nasza ulubiona parodia filmu w wykonaniu 30-sekundowych królików. Po kliknięciu na ‚czytaj więcej’ kilka kolejnych cartoonsów.

SMILEY: Merry Xmas


Bo o czym by dzisiaj mogło być…?
Obrazek powyżej przypisywany jest ilustratorowi Glenowi Hansonowi, twórcy m.in. gejowskiego komiksu Chelsea Boys. Krąży już na tyle długo, że pojawia się już na pocztówkach  a gdzieniegdzie nawet w wersji polskiej (źródło).

Kilka kolejnych niepoważnych obrazków świątecznych – w tym z akcentem polskim oraz społecznościowym – po klinknięciu na ‚czytaj więcej’.
Wesołych, bo przecież jakich innych…?


autor: dronio

SMILEY: DADT – Neverending Story

Nie dalej jak dwa tygodnie temu przedstawiliśmy niekoniecznie poważną teorię o początkach wojskowej dewizy „Don’t Ask Don’t Tell”. Po wczorajszych wykrętach senatu USA, który odłożył gorące jajo w nadziei, że kiedyś wystygnie, można się spodziewać, że dyskryminująca reguła nieprędko doczeka zniesienia. Sprawa zaczyna powoli przypominać losy polskiej ustawy o związkach partnerskich, która – jak się okazuje – za nieokreśloną liczbę kilku tygodni znów ma zostać złożona w sejmie (jak przed poprzednimi wyborami, a zapewne jeszcze poprzednimi, ale aż tak daleko, to nasza pamięć też znów nie sięga).

Wracając do DADT – jak każdy społecznie dyskutowany i politycznie gorący temat, także i kwestia być-albo-nie-być jawnych gejów w wojsku prowokuje niezliczone komentarze rysowników satyrycznych po obu stronach. Poniżej parę przykładów. Ciąg dalszy zapewne nastąpi…

 

Kliknij ‚czytaj więcej’, żeby zobaczyć kilka następnych rysunków.