HIT DNIA: Kylie Minogue – All the Lovers

Na spokojnie, nie wdając się w przepychanki między gigantkami: LaGugą i Xpertiną, powraca ikona gejowska w najbardziej plastikiczowatym wcieleniu, Kylie. Trzy lata od poprzedniego albumu, wkrótce zaprezentuje kolejny, o znamiennym tytule Aphrodite, przy którym paluszki umaczali m.in. Stewart Price, Jake Shears i Calvin Harris. Póki co w ciągu ostatniego tygodnia piosenka, do której teledysk dopiero jest nagrywany, zatoczyła w blogosferze pełne koło. Melodyjne All the Lovers ma w sobie potencjał nowego Slow, łączy w sobie najlepsze popowe tradycje, ubrane w nieprzesadnie nowoczesne dźwięki, toczy się spokojnie, narasta i wygasa łagodnie.  Stosownie dobrze nastrajający kawałek na poranną drogę do pracy. I doskonały materiał wyjściowy do remiksów, o czym zapewne wkrótce się przekonamy…

PSB zjadają na gwiazdkę własny ogon

Hohoho! Surprise! Surprise!
Jak co roku od roku, bo wcześniej byłem mały i nie pamiętam*, Pet Shop Boys zaskakują swoich fanów zaskakującą świąteczną epką. Jako że ruch w bożonarodzeniowym interesie kręci się już w najlepsze, premiera krążka przewidziana została na jutro. Płytka o zaskakującym tytule Christmas, zawierać będzie same świeżyki, sztuk pięć: świeżą wersję piosenki z ostatniej płyty duetu, All Over The World, świeżą wersję It Doesn’t Often Snow At Christmas z 1997 r., dwie świeże i własne wersje piosenki zespołu Madness, My Girl, oraz świeżą i własną wersję piosenki Coldplay, Viva la vida, dla zmyłki zmieszanej przez Stewarta Price’a z motywami z Domino Dancing.
Jak brzmi to ostatnie badziewie, możemy posłuchać już teraz, nie inwestując w nabycie singla.
How lovely.

* moja ulubiona (i bodaj pierwsza) fraza z tomiku Wakacje Mikołajka.