FLASHBACK: Y2GAY, Ceylan, Gaga, Przekrój, Ultra Naté, Take That, Schiavo, Doré, MNW


źródło: fanpejdż klubu Elton na FB

Chba coś przespaliśmy, bo oprócz recenzji i dyskusji wokół Wszystko w porządku niewiele się w tym tygodniu u nas na FB działo. Nawet z wybraniem fotki tygodnia mieliśmy niejakie problemy, więc niniejszym znajdujemy pretekst do zaproszenia na zbliżającą się kolejną benefitową imprezę akcji Miłość nie wyklucza pod hasłem Kto kocha, jest święty – tym razem w klubie Elton w Sopocie, 5 marca 2011.

A oto krótkie podsumowanie zeszłotygodniowych nowości:

Może wszystkiemu zawiniła liryka przedłużających się chłodów, ale na deser zaserwujemy klimatyczną impresję na temat męskiego torsu, autorstwa fotografika Sama Scotta Schiavo. Tytuł prosty i skuteczny: A Man, filmik powstał na zlecenie dwumiesięcznego homomagazynu Out There.

Eeeeeech…

CLIP DNIA: Pet Shop Boys na gali Brit Awards 2009

8

Brit Awards wręczone, gala za nami.

Podobnie jak w przypadku Grammy, jeden występ zdominował relacje wieczoru: występ Pet Shop Boys, poprzedzający premierę ich niecierpliwie wyczekiwanej płyty. Może jestem jakiś dziwny, ale 10-minutowa siekanka przebojów PSB jakoś mnie nie powaliła.

Neil Tennant nigdy nie dysponował nawet przyzwoitym głosem, obaj panowie na scenie konsekwentnie zachowuję się jak kukły, w najlepszym wypadku – roboty. Gadki o tym, że nie grają z playbacku, bo tak naprawdę to te wszystkie ich komputery (pochowane zapewne w kieszeniach) grają na żywo, jakoś nigdy do mnie nie trafiały.

Pierwsze spostrzeżenia były takie, że Neil coraz bardziej piszczy, i powinien wyłączyć mikrofon, a Chris, niegdyś piękniejsza połowa duetu, wyjątkowo brzydko się starzeje (chyba że to ta peruczka). Zupełnie nie spisał się Stewart Price, bo wypichcony przez niego miks klasyków duetu zabrzmiał jak posklejane oryginały. Mimo efektownego pomysłu na gadające, multifunkcyjne głowy, oraz epizodycznego udziału dwojga gorących, młodych wokalistów, w piątej minucie wymiękłem, a w siódmej zacząłem dłubać w nosie.

Nie odmawiam PSB gigantycznego dorobku i niebagatelnego wkładu w rozwój muzyki rozrywkowej – za co zresztą zostali uhonorowani. Po prostu nie trawię plastiku na żywo, bo to pojęcie sprzeczne samo w sobie.

No ale zobaczcie sami…

Dodajmy jeszcze, że nagrody w swoich kategoriach zdobyli m.in. Kings of Leon, Kate Perry, Duffy, Iron Maiden, Elbow i Paul Weller, a galę uświetnili występami m.in. Girls Aloud, Estelle, Take That. Nad całokształtem – jako gospodyni w towarzystwie dwóch komików – czuwała Kylie Minogue, która już na wejściu pokazała, że ma zdrowy dystans do tego, co robi…

GOSSIP BOY, Week 6: NKOB, 50 Cent, Ritchie

Spóźnione bo wyjazdowe, ale szczere – oto króciutkie podsumowanie poprzedniego tygodnia.

  • Się dzieje w boysbandach. Okazuje się, że za początków grupy, Howard i Robbie z Take That urządzili sesję masturbacyjną, podczas gdy Owen ich obserwował. Zważywszy na ilość bieżących i historycznych wyznań, strach nawet myśleć, jakich jeszcze rewelacji świat się dowie… Na przykład:

  • Potwierdziły się plotki, że a) Jonathan Knight z NKOTB jest gejem, oraz b) że info do brukowca sprzedał jego ex. Oprócz samego wyotowanego, pół świata żałuje też niejakiej Tiffany – to po pierwszej randce z nią chłopak uświadomił sobie własne preferencje.
  • Niedawny Pan Madonna, oskarżany przez szwagra o homofobię, zadał kłam tym i podobnym zarzutom, w najlepsze gardłując do karaoke w jednym z nowojorskich klubów gejowskich.
  • Kim Petras, wschodząca niemiecka popgwiazdka rodem z myspace i youtube, sfinalizowała zmianę płci, stając się w wieku lat 16 najmłodszą, transseksualną osobą na świecie.

  • Jak na prawdziwego rapera przystało, 50 Cent wprowadzi pod swoim nazwiskiem na rynek serię kosmetyków pielęgnacyjnych dla ziomali z bogatych podwórek. Wcześniej firmował już napoje oraz ubrania. Męskie, rzecz jasna.
  • Kelly Clarkson nie jest lesbijką i raczej nigdy nie będzie. Pech.
  • Znany ostatnio jako Netoperek o tubalnym głosie, Christian Bale, eksplodował tyradą słów na f**ck, gdy technik na planie po raz kolejny zepsuł mu scenę. Whoopie broni kolegę, a specjaliści remiksują furię w chwytliwe kawałki, które szturmem zdobywają internet, w tym QueerTunes.

GOSSIP BOY, Week 5: Clarkson, Rozynek, Piasek, Kaas

Niedziela w nocy, czyli krótkie pedalsko-muzyczne podsumowanie tygodnia:

  • To jest Idol na amerykańską skalę: Kelly Clarkson bije rekordy, skacząc ze swoją najnowszą piosenką z pozycji 97 notowania Billboardu, wprost na… pierwszą. Cóż za zbieg okoliczności: ten sam kompozytor popełnił dwie inne jedynki ostatnich miesięcy: I Kissed the Girl Kate Perry i So What Pink.

  • Rozynek nam mężnieje, przynajmniej z założenia. Najwyraźniej nikt mu nie powiedział, że nie wystarczy założyć garnitur i się groźnie zmarszczyć, by wyglądać męsko, lub choćby przystojnie. Ale może chociaż przejdzie wreszcie mutację…?
  • Komu mało musicali na motywach twórczości poszczególnych zespołów czy hitów kinowych, może już cieszyć się na kolejnego pewniaka: o ile recesja i zawiść pozwolą, na scenę przeniesiony zostanie Thriller Michaela Jacksona. Oparty fabularnie na teledysku z 1983 r., w którym Mike jeszcze był czarny i przechadzał się z dziewczętami, muzycznie obejmie albumy Thriller oraz wcześniejszy Off the Wall. Zwietrzywszy kasę, reżyser 15-minutowego klipu, John Landis, już wysuwa roszczenia finansowe.
  • News za newsem, o ile za news uznać można taką podrzutkę: Pet Shop Boys pokazują okładkę najnowszego albumu, już okrzykniętą fascynującą. Każdy kwadracik grafiki symbolizuje jeden utwór, tylko niewiadomo, który który. Przyczynek do niejednej pracy magisterskiej z PSB.
  • Za dwie płyty, Andrzej Piaseczny robi sobie urlop. Wychodzi oksymoron czy jakiś inny paradoks, bo nie kojarzymy, żeby robił coś w tej chwili…
  • Za to chłopcy panowie z Take That pracują niestrudzenie: pokazują sympatyczny, nowy teledysk, w którym grają prawie po bitelsowsku. Miło też usłyszeć, że Barlow nie jest jedynym w tym wokalnym zespole.
  • Do życia wrócił inny boysband, New Kinds on the Block (to ci brzydsi, rememba? nawet singiel mają upiorny, na szczęście polski jutub nie pokazuje…). Na blogach królują głównie dzięki perypetiom uczuciowym swego członka, Jonathana Knighta. Jego były grozi wyoutowaniem, ponoć odsprzedał już brukowcom stosowne zestawy zdjęć.
  • Bob Dylan w reklamowym amoku z okazji Super Bowl. W tym wieku wygląda na wystarczająco stetryczałego statecznego by się uchować w ostrej selekcji spotów, które dostąpią zaszczytu emisji w Wielki Dzień. Mniej krępacji wykazuje 50-letni Morrisey, który wewnątrz nowego singla umieścił zbiorowy akt całego zespołu, z płytami w charakterze listków figowych.
  • Na gejstiwalu Eurowizji Francję reprezentować będzie Patricia Kaas. Słusznie, nie tylko wśród Rosjan jest szalenie popularna…
  • Wspominaliśmy już, że ta kobieta jest szalona w strojach? Oto dowody – Londyn AD 2009.

Ciąg dalszy – za tydzień…

GOSSIP BOY, Week 3: Mass Kotki, Boyzone, Take That, Madge

Trzecie wydanie plotkomanii. Dzisiaj przekonaliśmy się, że nie trzeba wcale szwendać się po zagranicznych serwisach, żeby wyszukać równie bzdurne informacje i to nawet w większej obfitości.
Specjalnie dla naszych PT Czytelników przedarliśmy się przez plewy o Lilly Allen z trzecim sutkiem i hojnie obdarzonym bratem, o nasilających się zakusach discopolowców na queerowy bastion Eurowizji, o boleśnie podrasowanych zdjęciach Fergie, oraz o tych i innych leszczach polskiego szałbiznesu.
Donosimy natomiast, co następuje:

  • Redaktor onet.pl, Paweł Piotrowicz, przeprowdził subiektywny ranking najbardziej męskich-niemęskich gwiazd muzyki i filmu. Co do kryteriów: „pominęliśmy zbyt oczywistych transwestytów i transseksualistów, jak i panie, które (…) stroją się na mężczyzn, ale (…) nie budzą z tego powodu większych emocji”. Wyszło, że najbardziej przegięte jest emo z Tokio Hotel.
  • Madonna nie ustaje w pozowaniu, ostatnia sesja wyszła jak zwykle, zwłaszcza doceniamy naturalizm niektórych fotografii (patrz powyżej). Co by nie zrobiła, Madge trzepie regularną kasę: w ubiegłym roku coś pod 300 mln USD, dzięki czemu znów okazała się najlepiej zarabiającą piosenkarką na świecie. I bez konieczności sprzedaży swoich nagich fotek.
  • Infomuzyka.pl rozmawia z MassKotkami o pracy dla teatru, poszerzonym składzie oraz wygórowanych oczekiwaniach widowni.
  • Gniot kinowy z kupą muzyczną: Sarah Jessica Parker pragnie, by kontynuację filmowgo badziewia, Seks w wielkim mieście 2, uświetniła aktorsko Britney Spears. No comments.
  • Następna w kolejce do kariery filmowej ustawiła się inna pulpetka, Emma Bunton.
  • Wirtualna Polska szuka dla Arcydziewicy Polskiej Piosenki Jęczanej, Gosi A., kandydata do rozdziewiczenia. Pudzian się dziwi, ale na ochotnika też się nie zgłasza. No comments.
  • Boyzone wybrany najgorszym irlandzkim zespołem, został odznaczony tamtejszym, muzycznym odpowiednikiem Złotych Malin. Tymczasem ich konkurenci i starsi bracia w fachu, Take That, pojawili się, każdy z członków osobno, na czterech wariantach okładki ostatniego numeru Attitude. To chiba znaczy, że ich geje znów polubili…?

Ciąg dalszy za tydzień…

Ogłoszenie parafialne

Tym chłopcom z niewiadomych przyczyn masowo i regularnie po pierwszym użyciu giną gatki. Ktokolwiek zna ich losy (gatek, nie chłopców), niech przestanie.

FOTO DNIA: Gary Barlow dla iD-Magazine


Jako młodzieniec i – de facto – wokalny frontman Take That, na tle Robbiego i zgrai wyglądał klocowato, a co najmniej kwadratowo. Z biegiem czasu przybierał tu i ówdzie, i potrafił zaokrąglać się tak albo nawet tak.

Ale dojrzał z godnością, wziął się chyba za siebie, i dekadę później wrócił z zespołem i z brodą na tyle skutecznie, że nawet sflaczały twórczo Williams złamał się, i chce mimo wcześniejszych buńczucznych zapowiedzi dołączyć. Chociaż pod koniec roku znów mu się jakby odwidziało

A sam Gary (rocznik 1970) pozuje z okazji ostatnich sukcesów dla kolorowych magazynów. Bez koszuli i bez wstydu. I chyba bez zbędnych – a w każdym razie: nadmiernych – interwencji fotoszopa.