FLASHBACK: Ursynów, flashmob, 30 lat z AIDS, MNW, Polityka, Mylène Farmer, Robyn

foto tygodnia: flashmob na stacji Metro Centrum [autor: Radek Cetra]


Nie wrzucaliśmy nic w tej rubryce od tygodni i nawet upały nas w tym nie usprawiedliwiają, chociaż lato spowodowało faktyczny spadek aktywności na fejsbuku. Jak nas kiedyś najdzie, to może wrócimy także do tygodni wcześniejszych, póki co jednak skrót zeszłego, w którym wyraźnie dało się już wyczuć wzrost napięcia przedparadowego. Zwłaszcza w weekend było w czym wybierać, w stolicy odbywały się jednocześnie: konferencja na UW, Tydzień Równości na Ursynowie, druga edycja Pomady oraz pierwsza edycja Dni Homowarszawy z towarzyszącym im trzecim spacerem po tęczowej stolicy.

Największe poruszenie wywołała niewątpliwie tęczowa flaga, która zawisła w ramach inauguracji Tygodnia Równości przed Urzędem Miasta na Ursynowie. Fakt, że po raz pierwszy stało się to przed jakimkolwiek polskim urzędem, gdy się dokonał wzbudził więcej niż entuzjazm, przekłuty nieco w poniedziałek, gdy okazało się, że wbrew mniemaniu tzw. opinii publicznej, flaga nie powisi tam przez cały tydzień do Parady, tylko została chyłkiem zdjęta. Wieść gminna niesie, że ma powrócić w sobotę, ale wiadomo – się zobaczy.

Zdecydowanym sukcesem, tym razem bez żadnych ‚ale’, okrzyknięto za to – i zasłużenie – flashmob Zgorszenie w miejscu publicznym, który anonsowany przez kilka dni na fejsie, odbył się na stacji Metro Centrum w Warszawie. Akcja zwołana została w odpowiedzi na wyproszenie jakiś czas temu z tych samych peronów pary chłopaków za to właśnie, że – zdaniem straży – zbytnio się obnosili. W niedzielne popołudnie przez dwie minuty po godzinie 16.00 obnosiło się więc kilkadziesiąt osób:

Żałujemy bardzo, że nie mogliśmy się przyłączyć. Akurat tego typu działania bardzo do nas przemawiają, i chwała, że znaleźli się śmiałkowie, którzy przełamali pierwsze lody.
Inne tematy, które mignęły na naszym fanpejdżu:

Muzycznie też się trochę działo:

Na deser kawałek, który – mimo że jakby bez związku – pozytywnie nastawia nas do całego tygodnia, a zwłaszcza weekendu:

Do zobaczenia na paradzie!

FLASHBACK: Barcelona, Trans-akcja, Ricky & Joss, MNW, Terlikowski, Gladstone, Huctwith, Sosnowska


zdjęcie tygodnia: homoseksualni barcelończycy witają ciepło Benedykta XVI (papamobile w tle)

Coś nam się tydzień wydłuża (albo raczej ogon we wpisach), wszystko przez te poniedziałkowe wakacje 1 listopada. Ale oto karnie nadrabiamy zaległości: od zeszłego wtorku z najważniejszych wydarzeń linkowaliśmy m.in.:

Z ważniejszych wydarzeń warszawskich: w środę Nove Kino Praha pokazało przedpremierowo dokument HBO, Trans-akcja z Anią Grodzką w roli głównej, gromadząc na sali kwiat stołecznych środowisk trans oraz gej-les. Re-akcja na Abiekcie oraz Trzyczęściowym garniturku, w tym nasz uzupełniający recenzjo-koment:

Na ulotkach towarzyszących pokazowi, bardzo starannie wydrukowanych na sztywnym papierze w formacie A4, największymi literami wytłuszczona jest deklaracja Ani Grodzkiej: „Chcę sprzeciwić się dyskryminacji, ksenofobii i społecznej nietolerancji dla odmienności”. I pięknie, i wiemy że to robi. Szkoda tylko, że nie w filmie, w których nie ma nawet wzmianki ani o jednym, ani o drugim, ani o trzecim.

Nie wiem w związku z tym, czy przeciętny widz, nie interesujący się tematyką LGBTQ, zrozumie trud drogi, który wciąż przechodzi bohaterka „Trans-akcji”. Na pewno Ania będzie w stanie zjednać sobie wielu swoją pogodą ducha i determinacją, normalnością, kobiecością. Ale niejeden pewnie wzruszy przy okazji ramionami: „No i cacy. Chce być kobietą, to jest. W czym problem…?”

W sobotę nastąpiła za to miła dla nas cezurka: ziarnko do ziarka, uzbierała się nam na FB miarka 250 regularnych fanów, co uczciliśmy stosownym torcikiem:

To pewnie nic w porównaniu z tysiącami wielbicieli u innych, ale co tam. Nasi są kochańsi 🙂
Zresztą, wszystko jeszcze przed nami… Pięknie dziękujemy. Wciąż opornych – zapraszamy!

HIT DNIA: Aziz – Dai Mi Led

Kochane Misie-Pysie, dziś coś dla Was, Misiolubków 😀

Piosenka i klip nie są nowe, ale właśnie wróciły bumerangiem na jutuba jako ‚new 2009 clip’, więc co szkodzi go przypomnieć. Jego podstawowym atutem jest, że Azis nie prezentuje na nim swoich podstawowych atutów: tęczowego makijażu, frymuśnych fatałaszków, rozczapierzonej albinosko fryzurki, zalotnych spojrzeń, które doskonale widoczne są w fotoszopowych klipach takich jak ten, ten albo na przykład ten.

Klip to wielce mylący, bo nie zapominajmy, że mamy do czynienia z przedstawicielem balkano-disco, na którego koncie zapisały się już takie sensacje jak zdjęcia w kabaretkach i/lub kozaczkach, ślub z ukochanym w Niemczech, czy sztuczne piersi. Zarówno ślubnego jak i cycki pokazał zresztą na billboardach, reklamując swój program tv, w prasie posuwając się jeszcze dalej – do zdjęć posuwistych. W internecie można zresztą znaleźć i Azisa w skórze i pod skórą.

Jeśli prześledzić wizualny i ekscentryczny rozwój artysty (bo o muzycznym trudno mówić, cały czas obraca się w siermiężnej stylistyce czałgi), trudno uniknąć skojarzeń z drastycznymi ewolucjami w wykonaniu Pete’a Burnsa czy Michaela Jacksona. Nie przeszkadza mu to jednak być jedną z największych gwiazd bułgarskiego szołbiznesu.

Niektórzy kwitują te sensacje bardziej jako fenomen kobiety z brodą z lokalnego cyrku medialnego. Cóż, sława to sława, nie liczą się środki. W końcu każdy kraj ma takiego ekscentryka, na jakiego sobie pozwala, zależnie od swobody ekspresji twórczo-życiowej.

Czyżby w Polsce jej brakowało? Bo w brak świrów jakoś nie wierzymy…

GOSSIP BOY, Week 6: NKOB, 50 Cent, Ritchie

Spóźnione bo wyjazdowe, ale szczere – oto króciutkie podsumowanie poprzedniego tygodnia.

  • Się dzieje w boysbandach. Okazuje się, że za początków grupy, Howard i Robbie z Take That urządzili sesję masturbacyjną, podczas gdy Owen ich obserwował. Zważywszy na ilość bieżących i historycznych wyznań, strach nawet myśleć, jakich jeszcze rewelacji świat się dowie… Na przykład:

  • Potwierdziły się plotki, że a) Jonathan Knight z NKOTB jest gejem, oraz b) że info do brukowca sprzedał jego ex. Oprócz samego wyotowanego, pół świata żałuje też niejakiej Tiffany – to po pierwszej randce z nią chłopak uświadomił sobie własne preferencje.
  • Niedawny Pan Madonna, oskarżany przez szwagra o homofobię, zadał kłam tym i podobnym zarzutom, w najlepsze gardłując do karaoke w jednym z nowojorskich klubów gejowskich.
  • Kim Petras, wschodząca niemiecka popgwiazdka rodem z myspace i youtube, sfinalizowała zmianę płci, stając się w wieku lat 16 najmłodszą, transseksualną osobą na świecie.

  • Jak na prawdziwego rapera przystało, 50 Cent wprowadzi pod swoim nazwiskiem na rynek serię kosmetyków pielęgnacyjnych dla ziomali z bogatych podwórek. Wcześniej firmował już napoje oraz ubrania. Męskie, rzecz jasna.
  • Kelly Clarkson nie jest lesbijką i raczej nigdy nie będzie. Pech.
  • Znany ostatnio jako Netoperek o tubalnym głosie, Christian Bale, eksplodował tyradą słów na f**ck, gdy technik na planie po raz kolejny zepsuł mu scenę. Whoopie broni kolegę, a specjaliści remiksują furię w chwytliwe kawałki, które szturmem zdobywają internet, w tym QueerTunes.

Brzemienny mężczyzna


Sensacją okazał się artykuł w amerykańskim The Advocate. Po operacji zmiany płci i 10 latach pożycia w małżeństwie, prawny mężczyzna, Thomas Beatie z Oregonu, jest w 22 tygodniu ciąży. Decyzja o tak nietypowym rozwiązaniu zapadła wobec niepłodności małżonki i wymagała przerwania kuracji hormonalnej. Para musi zmagać się z przeciwnościami i uprzedzeniami, także wśród lekarzy, jednak traktują swoją decyzję jako oczywistą. Jak pisze Thomas‚sterylizacja nie jest warunkiem wymaganym przy zmianie płci, stąd zachowałem swoje prawo do macierzyństwa. Pragnienie własnego dziecka nie jest właściwe kobiecie czy mężczyźnie, to potrzeba ogólnoludzka’. Sceptycy podchodzą z rezerwą do wszystkich tych rewelacji, choć redakcja zarzeka się, że zweryfikowała je, także u ginekologa przyszłego ojca. Jeśli się potwierdzą, ciekawe jak transgenderowego rodzica potraktują fundatorzy nagrody w wysokości miliona dolarów, czekającej na pierwszego mężczyznę, który urodzi dziecko. Sposób w jaki już teraz komentuje się tę sprawę w nie tylko naszych, domorosłych mediach (to przecież nie jest mężczyzna), świadczy, że nie będzie to takie proste.