VINTAGE CORNER: My Son My Lover

Rok 1965 – jedna z poczytnych książczyn erotycznych, których okładki same w sobie stać się mogą (i się stają) obiektem kultu i pożądania kolekcjonerów. Wzruszające, że ta pozycja widnieje na liście Kolekcji Pism Rzadkich i Rękopisów biblioteki Uniwersytetu Cornell. Znaczy – zyskała już status „białego kruka”. Niniejszym porzucamy myśl oddania bylekomu kultowej książki Zakazana miłość Tadeusza Gorgola.

VINTAGE CORNER: Brassaï


Brassaï, Bal homosexuel au Magic City (1931) – kliknij aby powiększyć

I po balu. Raz na pół roku chyba można: zdjęcie Gyuli Halásza (aka: Brassaï), artysty i dokumentalisty nocnego życia Paryża przełomu lat 20. i 30., pokazywaliśmy już na tym blogu. Co nieco o nim samym – tutaj, nieco więcej – tu.

A Wy jak się wczoraj bawiliście…? 🙂 Oczywiście życzymy pomyślności wszelakiej Wszystkim Naszym Bywalcom, oraz samym sobie. Jak składało się podobne życzenia 100 lat temu, zerknijcie sobie tutaj. Tradycja pocztówek nie umarła, tyle że teraz oznakowuje się na nich znajomych na fejsie. A na poprawę nastroju jeszcze jeden obrazek, też stuletni:

REKLAMA DNIA: Yeah, groove it…


Mamy wszystko z lat 60. No, może prawie wszystko.

Jak skutecznie zareklamować vintagowy sklep z gadżetami i umeblowaniem z lat 30.-70. ubiegłego wieku (to ostatnio mój ulubiony zwrot)? Oto jak oryginalne podejście w tej kwestii zaprezentował pewien salon z Singapuru. W sprawie uzupełnienia brakujących drobiazgów zawsze można zwrócić się do jakiegoś kreatywnego konsultanta… 😀