SMILEY: Diary of Zac Efron

Internetowe komedyjki w odcinkach mnożą się jak szalone, i może pora byłaby poświęcić im tu nieco uwagi. Na pierwszy ogień – absolutna, czerwcowa świeżynka, której powstały dopiero dwa epizody, każdy po całej minucie.

Już sam tytuł sugeruje, czego można się spodziewać. Zac pięknie wyrósł i dorósł z disneyowskiego chłopięcia na hollywoodzkiego bysiorka (wciąż jak z bajki). Pierwszy odcinek jego perypetii opowiada, skąd wziął się pomysł na pamiętniczek: młody gwiazdor zaczął w nim upamiętniać swe przeżycia, gdy otarł się o śmierć z rąk własnych fanek (płci żeńskiej)…

[źródło]
Druga odsłona odsłania skomplikowane relacje bożyszcza nastolatek z paparazzi, być może w nawiązaniu do tej sesji. Lub jakiejkolwiek innej:

[źródło]
Trudno przewidzieć, po ilu odcinkach konwencja się wyczerpie i na ile kolejne odsłony bazować będą bazowała na prawdziwych perypetiach prawdziwego Zaca. Zachęcamy do śledzenia rozwoju wydarzeń na fejsbuku lub stronie internetowej.

My osobiście bardzo chcielibyśmy obejrzeć odcinek, odnoszący się do plotek na temat nieheteroseksualności  młodego pięknisia. Zwłaszcza po takim obrazku. Aaaaaaaw…

FLASHBACK: Liz Taylor, Iwasiów, Gayxample, Madonna, Figura, AIDES, Kylie, Efron, Beckham, Cazwell, Adanowsky


zdjęcie tygodnia: właściciele pubu Abbey oddają hołd swojej bywalczyni (źródło)

Nieco spauzowaliśmy z blogiem (ach, gdzież te recenzje, gdzież klipy, gdzieś wpisy), ale to dlatego, że pracujemy nad poszerzeniem nieco spektrum działań – póki co cichosza jeszcze. W ramach burzy w mózgu odkrzuliśmy nieco archiwa, czego efekt można podejrzeć w fejsowym albumie Od GayEye do QueerPop – 1998-2011. Ciąg dalszy nastąpi.

Wydarzeniem tygodnia dla światowej społeczności LGBT stała się niewątpliwie śmierć wiekowej idolki i bóstwa, Liz Taylor. Choć w kinie i telewizji nie pojawiała się właściwie od dziesięcioleci, nieustającą wdzięczność gejów zaskarbiła sobie swoją działalnością na rzez zwalczania AIDS. Zdjęcie powyżej pochodzi z pubu Abbey w West Hollywood, gdzie w ostatnich latach pojawiała się przynajmniej raz w tygodniu. W relacji z tego miejsca New York Times napisał m.in.

There have been other gay touchstones — Judy Garland, Bette Davis, Cher, Debbie Reynolds, Madonna — but Ms. Taylor perhaps eclipsed all of them, at least for a certain generation, with her outspoken efforts to raise the profile of AIDS at a time when people still referred to it as “the gay disease.” Taylor’s relationship with gay men provided a new model of gay icon. No longer was it enough to be a woman with whom gay men retained a bass-note of empathy, the kind of strung-out glamour/tragedy axis Judy Garland immortalized

czytaj całość

Tak z kolei hołd Liz oddała dzień po jej śmierci fundacja AMFAR, której była prezeską.

A teraz z całkiem innej beczki z udziałem innej idolki:

Madonna w przebraniu Chaplina w drodze na imprezę z okazji żydowskiego święta Purim

Pozostałe tematy, które przemknęły przez nasz fanpejdż na fejsbuku:

Spory odzew na naszej stronie wywołał nie wiedzieć czemu podebrany od Pavki klip do piosenki Adanowskiego, którego różnorodną twórczość niniejszym polecamy niniejszym całościowo:
http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=20296863&server=vimeo.com&show_title=1&show_byline=1&show_portrait=1&color=00ADEF&fullscreen=1&autoplay=0&loop=0

I to pokrótce na tyle. Więcej atrakcji już niedługo. Póki co – miłego tygodnia 🙂

FLASHBACK: Węgrzyn, Nixon, Kunz, Diesel, Queer Festival, Britney, Arsee, Aguilera, Kobi Levi, Roagui


zdjęcie tygodnia: Cynthia Nixon i jej połowica z rudym, nowonarodzonym [źródło]



Walentynki wiadomo – święto miłosci (lub kobiet, jak chcą niektórzy), przez wielu – jako imperialistyczne – znienawidzone. Wyborcza postanowiła uczcić je piórem duetu Pacewicz/Konarzewska, niekoniecznie zabawnie reagując na sprawę posła Węgrzyna (która tymczasem trafiła na największe zagraniczne blogi LGBT). Nie będziemy tu się rozwodzić nad miałkością tej akcji, bo wszystko w tej sprawie napisał już Abiekt.

Inne sprawy i sprawki w ubiegłym tygodniu:

Na koniec nieco muzyki. Nie, nie Gaga, ona przecież jest wszędzie indziej. Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, czym trąci jej najnowszy megahit, samozwańczo i a priori okrzyknięty hymnem LGBT, ten chłopiec pięknie mu to wyśpiewa. Korzyścią dla publiczności może być też upublicznienie przy tej okazji mniej znanego demo Dusty Springfield pod tym samym tytułem. Dla kontrastu więc co innego: dopiero co pokazaliśmy Dave’a w repertuarze Eurythmics, a w teledysku Les Fatals Picards o znamiennym tytule Coming Out znajdujemy go w roli tatusia, który na wieść o homoseksualizmie syna reaguje nieco, ekhm, żywiołowo:

W tym duchu prezentujemy równie uroczą pocztóweczkę autorstwa Alfredo Roagui:


źródło: homocomix.com

Wesołych świąt, czy co tam obchodzicie…

KINO: Highs School Musical 3

HSM to wprawdzie nie to samo co BDSM, ale chyba jednak musiał nadrobić wreszcie zaległości w filmach dla zdebilałej młodzieży. Okej, koleś jest totalnie dmuchaną, dymaną lalą, ale z tych, co by się z przyjemnością i dmuchnęło i puknęło. Takie ciało na dużym ekranie, seksownie przegięte do żwawych rytmów poruszy zapewne i moje zmysły. Ponoć są sceny pod prysznicem – to wystarczająca rekomendacja.

Update:
scen pod prysznicem nie doczekałem, bo wyszedłem po 15 minutach, mimo skaczących po ekranie naprężonych muskułów i bicepsów. To wystarczy za całą recenzję 😀