FLASHBACK: Grodzka, Lubiewo, Madonna, NPH, AbFab, Fishel, Brannan, Kylie, Antony

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]

zdjęcie miesiąca: Ania Grodzka dla Polityki [źródło]
Wprawdzie po ostatnim, zbyt długim, narodowoświątecznym weekendzie powinniśmy zapewne pisać o czymś zupełnie innym, ale nad zajściami z 11.11.11 zastanawiają się wszyscy święci oraz odpowiedzialni, mądre głowy i głupie, więc chyba nie musimy. Dlatego w podsumowaniu dwutygodnia stawiamy jednak na pozytywy czyli inaugurację działalności nowego sejmu z Grodzką i Biedroniem w szeregach (o czym trąbił cały świat). Choć obecność tego ostatniego i jego pierwsze sejmowe wystąpienie już wzbudziły aferę językowo-polityczną.
QP tymczasem, jako twór w ogromnej większości apolityczny, zajmował się w tym czasie na Fejsie sprawami zupełnie bez znaczenia z punktu widzenia polskiego życia społeczno-politycznego :

Muzyczniehttp://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=31170002&server=vimeo.com&show_title=0&show_byline=0&show_portrait=0&color=&fullscreen=1&autoplay=0&loop=0
Poza tym obejrzeliśmy i pokazaliśmy:

Na deser zostawiliśmy animowane cudeńko do znamiennego w tytule klasyka:

To rzecz jasna nie wyczerpuje mniej lub bardziej rozrywkowych zawartości kłirpopowego fanpejdża, ale o tym na bieżąco przekonuje się już ponad 670 osób 🙂

FLASHBACK: Lubiewo, Zombie Boy, Bell Soto, Madonna, Weir, AIDES, Erasure, Florence, Lynch, Young, R.E.M., Wolf

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]


Okoliczność do podsumowania przedświateczna, stąd zaczynamy wielce romantyczną w wyrazie fotką z Powązek – w takim stanie zastaliśmy z Szotem nagrobek międzywojennej skandalistki lezbijskiej, Zofii Sadowskiej. W nawiązaniu do poprzednich homowarszawskich spacerów zadusznych, tym razem zapraszamy na oględziny połączone z konkretniejszym oporządzaniem nagrobka – szczegóły tutaj.
Tymczasem zanim spotkamy się wśród pomników, katakumb i szeleszczącego pod stopami listowia, oto zestawienie nachwytliwszych pedalskich tematów z naszego fejsowego fanpejdżyka z ostatnich dwóch tygodni:

Jedną z jutubowych sensacji stał się natychmiast reklamowy klip kosmetyczny, popełniony przez Zombie Boya na rzecz prodktów, kryjących blizny, tatuaże i wszelkie inne przebarwienia na skórze. Jak widać – bardzo skutecznie, zwłaszcza przy udziale kilku speców od make-upu i wizażystów:

Ponadto zaroiło się ostatnio od nowości muzycznych:

Zachowaliśmy na koniec naszą cichą faworytkę, która pewnego poranka wprawiła nas swoim trashowym klipem, dyskotekową melodią i powerem w głosie w całkiem filuterny nastrój. Więc – przed melancholijnym świętem – zapodajemy:

Spokojnego przedłużonego weekendu!

FLASHBACK: FB, Evans, AbFab, Minelli, Madonna, Replika, Biedroń, Levine, Lykke Li, Yehonathan, Hi Fashion, Erasure

Trochę długo nic się nie działo na blogu – to wina nie tyle sezonu urlopowego, co pewnych niespodziewanych życiowych wydarzeń, którymi nie mamy zamiaru truć naszych PT Czytelników. Uspokajamy jednak – właśnie wracamy z wirtualnego niebytu do stałego harmonogramu aktualizacji. Na początek szybciutko podsumujemy ostatnie tygodnie na fejsie.

Jak można domniemać z obrazka powyżej, zyskaliśmy nową okazję do świętowania: 12 sierpnia, dzięki połączonym siłom sprzymierzonym oraz paru życzliwym osobom, liczba fanów naszego fanpejdżyka rzutem na taśmę przekroczyła 600 osób wszelkiej możliwej płci. Cieszymy się strasznie i jeszcze raz wszystkim od serducha dziękujemy.

Na polskim podwórku politycznym najpiękniej w ostatnim czasie namieszała sprawa młodego geja wybranego na sołtysa Leśniewa: najpierw opisana w Replice, potem w GW oraz Polityce. Dopiero Super Express dolał nieco dziegciu do morza słodyczy, jak to homoseksualista rządzący wsią dla nikogo z jej mieszkańców nie stanowi problemu.

Drugim tematem miesiąca pozostają roszady przedwyborcze, z głośnym opuszczeniem przez Roberta Biedronia szeregów SLD na czele – ruch najcelniej chyba podsumowany tutaj. Wskoczenie na jego miejsce radnego Legierskiego ocenić można chyba tylko jako co najmniej niezręczne. W ostatnich dniach okazało się, że mnóstwo znajomych i miłych twarzy wystartuje z list Palikota, wśród nich m.in. własnie Biedroń, który stanie w szranki z Leszkiem Millerem oraz transseksualna Anna Grodzka.

A oto pokrótce dalsze tematy, jakie pojawiły się na fanpejdżu przez ostatnie 3 tygodnie:

Muzycznie i paramuzycznie donosiliśmy i linkowaliśmy m.in.:

Na deser zostawiliśmy klip do nowego kawałka artysty niepoważnego – Jonny’ego McGoverna, który tym razem wychwala zalety moli książkowych. Nieco fałszywie zważywszy, że w teledysku mało który z nich różni się wyglądem od modela:

Na początek to tyle. Miłego tygodnia, i do ciągu dalszego.

FLASHBACK: N.Y. Nathan Mills, Spelling, AIDES, Collins, Dove, Outfest, Jones, Bjork, Winehouse, Oscar Meteor

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]
zdjęcie tygodnia: działaczki Kitty Lambert i Cheryle Rudd jedną z pierwszych par zaślubionych nad Wodospadem Niagara [źródło]

Wiadomością tygodnia na poletku LGBT są oczywiście małżeństwa homoseksualne w Nowym Jorkuod wczoraj legalne. W związku z kolosalnym zainteresowaniem władze ogłosiły loterię dla chętnych a wodospad Niagara zabłysł na tęczowo. Jedni wzruszają się i triumfują po latach czekania, inni liczą już zyski ze ślubnego biznesu w nowym segmencie klientów. Z rozwodowego zresztą też.

Z innych tematów pokazaliśmy na FB m.in.:

Muzycznie na fanpejdżu zapodano tym razem mniej, a mianowicie:

W tym tygodniu otrzymaliśmy dwie ciekawe wrzutki z Francji. Pierwsza z nich autorstwa konglomeratu artystycznego, kryjącego się pod pseudonimem Oscar Meteor, z całkiem niezłymi produkcjami muzycznymi, wspartymi miłymi oku klipami całujących się panów. Całość wspierać ma rzecz jasna ideę tolerancji itede. W tej formie popieramy jak najbardziej:

Komu się spodobało – jest też klip do remiksu.

Druga muzyczna propozycja made in France jest dużo bardziej wywrotowa obyczajowo i w wyrazie. Wielce brodaty wykonawca, Benjamin Dukhan, kryje się pod pseudonimem The Burger Girl. kto ciekaw nie obejrzy skandalizujący teledysk o znamiennym tytule Slut Machine, którego nie chcą pokazywać telewizje już teraz, my obiecujemy jeszcze do niego jak i do stojącej za nim postaci powrócić.

I to tyle na dziś. Tradycyjnie zapraszam tu, tu i tu. Miłego tygodnia 🙂

FLASHBACK: G+, Flavors, Debiutanci, Tilda Swinton, Matt Alber, Penguin Prison, Madox

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]
QueerPop – teraz także na Google+

Syndrom lata ani chybi, bo po przejrzeniu fejsowych wrzutek z tygodnia dochodzimy do konstatacji, że na QP nastał sezon ogórkowy, co bynajmniej nie znaczy, że nic się nie dzieje.
Zmęczyliśmy się chyba linkowaniem do polityki, której dość wszędzie wokół i do znalezienia bez trudu. Dostaliśmy jednak dzisiaj w tej kwestii dyskretne napomnienie – powoli doszliśmy bowiem do etapu, kiedy nasi fani, zniecierpliwieni brakiem interesujących ich tematów, wrzucają je na naszej tablicy sami. Obiecujemy więc poprawę w tym względzie.
Na swoje usprawiedliwienie mamy jedynie inaugurację konta na platformie Google+, osławionym anty-fejsbuku (zwanym pieszczotliwie gie-plus), chwilowo w stadium raczkującym, więc niewiele się tam dzieje. Ze dwa popołudnia zajęło nam przedyskutowywanie z innymi użytkownikami wad i zalet jednego i drugiego (w wyniku czego obwołani zostaliśmy hejterami).
Póki co G+ z klucza ruguje profile firmowe (ponoć oficjalnie wprowadzi je jesienią), więc już raz QP został na platformie zawieszony, niemniej działamy: kto ma konto, znajdzie nas tutaj.

QueerPop teraz także na Flavors.me


Dla tych, którzy nie zauważyli pojawienia się wielokolorowego kwadracika w górnym rogu naszej strony, bądź nie odważyli się/nie pomyśleli w niego kliknąć, donosimy, że uruchomiliśmy także profil na serwisie Flavors.me, który zestawia najświeższe wpisy z twittera oraz ulubione pliki z różnych serwisów (w naszym wypadku: vimeo, youtube, soundcloud i flickr). Kto więc ciekaw, co tam ostatnio gdzie polubiliśmy, znajdzie to teraz w jednym miejscu. Warto zajrzeć, zważywszy, jak niewiele z tego trafia tutaj, czy nawet na FB. Nie ma za co 🙂
Zanim się zorientowaliśmy, wciągnęło nas też wykazywanie, dlaczego tak bardzo rozczarował nas film Debiutanciod ostatniej wspominki nasze zdanie tylko się umocniło. I znów – po wielogodzinnych elaboratach – uznani zostaliśmy za hejterów, więc chyba jednak coś w tym jest.
Dla relaksu oraz w zachwycie jeden cały wieczór zaś przesiedzieliśmy na balkonie, podziwiając burzowe widowisko nad stolicą.

W przerwach w zrzędzeniu na to i tamto, i wszystko inne, zdążyliśmy donieść o następujących pierdołach:

Jak zwykle trochę też było muzyki:

Jako teledysk tygodnia pokażemy alternatywną (niezależną) wersję klipu do The Edge of Glory Lady G. W pierwszym odruchu próbowaliśmy wyłączyć muzykę zastanawiając się, czemu do cholery ktoś nakręcił tak miłą etiudkę akurat do tego kawałka, potem jednak jakoś się nam nawet wszystko ze sobą skomponowało:

Dlaczego ta wersja jest pod każdym względem lepsza od oryginału, nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć…

FLASHBACK: Pospieszalski, Musto, Streep, Orliński, Google, Hayes, Sade, Porkka Boys, Okupnik, Yankovic

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]
zdjęcie tygodnia: mężczyzna-motyl queeruje procesję Bożego Ciała w Łodzi

Newsem tygodnia pozostaje niewątpliwie zwycięstwo frakcji małżeństw gejowskich w Nowym Jorku – tak świętowano ten historyczny moment u korzeni, przed barem Stonewall, gdzie ponad 40 lat temu wszystko się zaczęło. I nawet Empire State Building z tej okazji podświetlono – a jakże – na tęczowo, a na twitterze nie zabrakło wpisu samego Pana Bozi. Nie będziemy polskim POlitykom wypominać, że przez nowojorski senat uchwała przeszła przy niewielkiej przewadze głosów w momencie, gdy także sondaże pokazują, że społeczeństwo amerykańskie w uśrednieniu jest w tej kwestii podzielone na pół (chociaż w NY faktycznie najprzychylniejsze). Nie musimy też chyba dodawać, że i tam nie brakuje radykałów, którzy z wprowadzeniem pedalskich małżeństw wieszczą zagładę Hameryki.

okładka tygodnia: Pospieszalski jako tęczowy wojownik.


Także w polskiej prasie dwugłos w debacie na temat związków partnerskich: na łamach Polityki w wywiadzie z ministrem Bartoszem Arłukowiczem redaktor Żakowski zasugerował, że to rozwiązanie także dla krewnych i powinowatych, żyjących (zwłaszcza na starość) we wspólnym gospodarstwie domowym (więcej). Z kolei redaktor Pospieszalski walczy na łamach tygodnika Uważam Rze o przyzwoitość (patrz ikoniczna okładka powyżej). Swoje mało zaskakujące opinie wykłada w tekście o znamiennym tytule Platformy jak czołgi, w czym dzielnie sekunduje mu Piotr Semka swoim Ruchomym celem tęczowej rewolucji.

Poza tym na fejsie lato, wakacje, długi weekend, bezruch, wśród którego niemrawo wrzuciliśmy m.in.:

Muzycznie spisaliśmy się nieco lepiej, linkując następujące nowości:

Zdecydowanym faworytem okazał się niestrudzony Al ‚Weird’ Yankovic ze swoją parodią Lady Gagi, której produkcja zajęła zapewne tyle czasu z uwagi na efekty specjalne przyklejania twarzy Ala do zupełnie obcego ciała. Z całkiem niezłym efektem:

Na deser serwujemy co-nieco z oldscholowej kuchni telewizyjnej. Gdzie są osobowości na miarę tamtych złotych lat:

http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=25444316&server=vimeo.com&show_title=1&show_byline=1&show_portrait=0&color=00adef&fullscreen=1&autoplay=0&loop=0

FLASHBACK: Stara Praga, Polaroid, Polityka, Belve, Raja, Mitchell, NPH, Robyn, The Killers, Wolf

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]
zdjęcie tygodnia: miłosne igraszki dwóch panów na Pradze [źródło]


W ubiegłym tygodniu działo się na warszawskiej Pradze. Napierw Fakt opublikował relację z wydarzeń paradowej soboty, kiedy to w ramach rozgrzewki parze chłopców zebrało się na amory na dachu pewnego garażu. Ich zapał ostudziła dopiero policja, wezwana przez obserwującą ich przez okno panią Magdalenę (33), która jednak uprzednio starannie ich sfotografowała. Pocieszające, że zbulwersowała ją nadmierna wylewność pary, a nie jej jednopłciowość. Miała wyrozumiale powiedzieć: ja rozumiem, że miłość jest ślepa i w każdej chwili może nas dopaść. I jak wiadomo – nikogo nie wyklucza.

Zdecydowanie mniej zrozumienia dla gejów przejawił na fejsie admin profilu pewnej knajpki (2.200 znajomych), publikując status: Kawiarnia Stara Praga mówi krótko i pedofilia i homoseksualizm jest chorobą. Nie wmawiajcie, że jest inaczej. Sprawę podchwycił najpierw Fejsik.pl, a za nim Gazeta Wyborcza, na której pytania właściciel odpowiedział prostolinijnie: Pedały nie są u nas mile widziani, to choroba naszego społeczeństwa. Zło i chuj (swoją drogą dożyliśmy czasów, kiedy wulgaryzmów nie próbuje się już nawet kropkować). Dopiero po dwóch dniach zamieszania wyraził coś w rodzaju ubolewania, wpis usunięto, ale nie sądzimy by Tęczowe Oko Saurona popuściło – należy spodziewać się ciągu dalszego.

Oprócz śledzenia nastrojów na Pradze linkowaliśmy także m.in.:

Muzycznie zaś pokazaliśmy m.in. hymn Lady G. skompilowany z klasykiem pokręconego kina. Nie wiedzieć czemu, tak się nam chyba bardziej podoba:

Inne kawałki:

I na koniec wiadomość dzisiejsza, wsparta filmikiem krótkometrażowym: Patrick Wolf wraca w listopadzie do Polski.

Tym razem sobie nie podarujemy.

FLASHBACK: Tęczowa flaga, Parada, Konarzewska, Gaga, Kostrzewa, Kataryna, MWN, Björk, Kazaky, B. Scott

[Post archiwalny, zawierający odnośniki i podlinkowane elementy, z których część nie jest już dostępna w sieci.]
Instytut Teatralny – miejsce gdzie tęczowa flaga wisi bez propagandowej szopki


Miniony tydzień bardzo był monotematyczny, nie trzeba chyba tłumaczyć, dlaczego. Już od poniedziałku sprawa tęczowych flag rozgrzała nie tylko branżowe łamy: na Ursynowie miała wisieć tydzień, a zniknęła tak szybko, że przeciwnicy eurosodomy nie mieli pod czym protestować. Potem miały zawisnąć kolejne, ba! nawet postalinowski Pałac miał rozbłysnąć branżowymi kolorami (ponoć świecił przez moment). Nic z tego nie wyszło (czy ktoś sprawdził burmistrza Guziała, czy powiesił flagę z powrotem na sobotę?), ale zawsze to jakieś pomysły na przyszłość. Obietnicy dotrzymał zato Googiel, który w polskiej domenie przez weekend opatrywał wyszukiwania haseł LGBT tęczowym ozdobnikiem (przetestowane m.in. na hasłach ‚parada równości’, ‚kph’, ‚lambda’, ‚gejowski’, ‚lesbijka’).

kamienica w centrum stolicy, gdzie tęczowa flaga wisi cały rok, bez łaski


Oficjalną relację dla homików pisali wszyscy wspólnie, teraz przyszedł czas na indywidualne refleksje i wnioski – wczoraj na Trzyczęściowym, dzisiaj u Abiekta. Jako przeciwwagę dla wszelkich środowiskowych swar i dyskusji oraz dla przywrócenia proporcji proponujęmy lekturę krótkiego wpisu u Maćq. Mamy dokładnie tak samo – ideolo swoją drogą, ale dla idących często najważniejsza jest własna perspektywa, poczucie, że otacza ich przyjazny tłum, który tak samo potrzebuje utwierdzenia. Powtarzajmy bez końca: parada to ci wszyscy ludzie obok. Dobrze, że są.

Poza tym na naszym fanpejdżyku mignęły takie tematy:

Pojawiło się też kilka propozycji okołomuzycznych:

Na koniec jeszcze raz o paradzie: skoro narzekamy na bezbarwność polskiej kampanii, plakatów i haseł, to niech pewną pociechę stanowi fakt, że inni mają problemy w drugą stronę – oto zachęta do udziału w tegorocznej edycji Pride Week w Toronto, która wywołała kontrowersje swoją obrazowością:

Nie wiemy, jak wy. Nam się takie powielanie stereotypów całkiem podoba 🙂

FLASHBACK: Ursynów, flashmob, 30 lat z AIDS, MNW, Polityka, Mylène Farmer, Robyn

foto tygodnia: flashmob na stacji Metro Centrum [autor: Radek Cetra]


Nie wrzucaliśmy nic w tej rubryce od tygodni i nawet upały nas w tym nie usprawiedliwiają, chociaż lato spowodowało faktyczny spadek aktywności na fejsbuku. Jak nas kiedyś najdzie, to może wrócimy także do tygodni wcześniejszych, póki co jednak skrót zeszłego, w którym wyraźnie dało się już wyczuć wzrost napięcia przedparadowego. Zwłaszcza w weekend było w czym wybierać, w stolicy odbywały się jednocześnie: konferencja na UW, Tydzień Równości na Ursynowie, druga edycja Pomady oraz pierwsza edycja Dni Homowarszawy z towarzyszącym im trzecim spacerem po tęczowej stolicy.

Największe poruszenie wywołała niewątpliwie tęczowa flaga, która zawisła w ramach inauguracji Tygodnia Równości przed Urzędem Miasta na Ursynowie. Fakt, że po raz pierwszy stało się to przed jakimkolwiek polskim urzędem, gdy się dokonał wzbudził więcej niż entuzjazm, przekłuty nieco w poniedziałek, gdy okazało się, że wbrew mniemaniu tzw. opinii publicznej, flaga nie powisi tam przez cały tydzień do Parady, tylko została chyłkiem zdjęta. Wieść gminna niesie, że ma powrócić w sobotę, ale wiadomo – się zobaczy.

Zdecydowanym sukcesem, tym razem bez żadnych ‚ale’, okrzyknięto za to – i zasłużenie – flashmob Zgorszenie w miejscu publicznym, który anonsowany przez kilka dni na fejsie, odbył się na stacji Metro Centrum w Warszawie. Akcja zwołana została w odpowiedzi na wyproszenie jakiś czas temu z tych samych peronów pary chłopaków za to właśnie, że – zdaniem straży – zbytnio się obnosili. W niedzielne popołudnie przez dwie minuty po godzinie 16.00 obnosiło się więc kilkadziesiąt osób:

Żałujemy bardzo, że nie mogliśmy się przyłączyć. Akurat tego typu działania bardzo do nas przemawiają, i chwała, że znaleźli się śmiałkowie, którzy przełamali pierwsze lody.
Inne tematy, które mignęły na naszym fanpejdżu:

Muzycznie też się trochę działo:

Na deser kawałek, który – mimo że jakby bez związku – pozytywnie nastawia nas do całego tygodnia, a zwłaszcza weekendu:

Do zobaczenia na paradzie!

FLASHBACK: SLD, Tom Ford, Osiatyński, Roisin Murphy, Grace Jones, Bextor, Madonna, Hegarty, George Michael

jeden z najpopularniejszych obrazków ostatnich kilku dni


Święta, święta – i po świętach. Tydzień w którym najpierw – według fejsbuka – na fanppejdżu ubyło nam prawie dziesięć obserwatorów, którzy szczęśliwie następnie nie tylko wrócili, ale przyciągnęli kilku nowych (m.in. dzieki obrazkowi powyżej). A może to dlatego, że chociaż stołeczne ulice wyludniły i odsamochodziły się już około wtorku, u nas wciąż sporo się działo (podobnie jak w rodzimej polityce), i zdążyliśmy pokazać nie tylko sporo nowych obrazków z naszej blogowej galerii GayEye, ale także m.in.

Wszystkim humory poprawiał nasz nowy króliczek wielkanocny:

    Wśród licznych odkryć muzycznych dominowały covery, powroty, kolaboracje i występy gościnne, spośród których odnotować musimy:

    I tym bojowym hymnem z podniesioną głową wkraczamy w nowy tydzień. Krótszy nieco, bo weekend był dłuższy. Czy jakoś tak…